- Baza wiedzy
- Syndrom oszusta: skąd bierze się poczucie bycia gorszym

Autor
Paula Kozaczuk
Psycholog, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna (wts.)

- 01Terapia schematów a terapia poznawcza
- 02Czym jest schemat w psychologii?
- 0318 schematów Younga
- 04Rozłączenie i odrzucenie
- 05Osłabiona autonomia i brak dokonań
- 06Uszkodzone granice
- 07Nakierowanie na innych
- 08Nadmierna czujność i zahamowanie
- 09Trzy style radzenia sobie ze schematem
- 10Tryby schematów
- 11Jak wygląda terapia schematów krok po kroku
- 12Skuteczność terapii schematów
Syndrom oszusta: skąd bierze się poczucie bycia gorszym
Dostajesz awans albo pochwałę, a pierwsza myśl to nie duma, tylko niepokój, że ktoś zaraz zorientuje się, że to pomyłka, i przygotowujesz się do zwykłej rozmowy jak do egzaminu, bo boisz się, że zabraknie Ci słów albo kompetencji. Zawsze to samo. Kiedy coś Ci wychodzi, tłumaczysz to szczęściem albo dobrym dniem, nigdy sobą. Z zewnątrz wygląda to na skromność, a w środku czujesz coś bliższego strachowi.
Ten artykuł należy do przewodnika Terapia schematów i rozwija tekst Rozłączenie i odrzucenie: obszar schematów Younga.
Spis treści
- 01Jak to wygląda od środka?
- 02Dlaczego sama pewność siebie nie wystarcza?
- 03Skąd się bierze schemat Wadliwości/Wstydu?
- 04Trzy maski, czyli jak radzisz sobie ze schematem Wadliwości/Wstydu
- 05Z czym można pomylić schemat Wadliwości/Wstydu?
- 06Co terapia robi ze schematem Wadliwości/Wstydu?
- 07Co możesz zrobić sama lub sam przy schemacie Wadliwości/Wstydu, a gdzie jest granica pracy własnej?
- 08Kiedy umówić się na konsultację w sprawie schematu Wadliwości/Wstydu?
- 09Bibliografia
- 10Często zadawane pytania
Jak to wygląda od środka?
Sedno schematu Wadliwości/Wstydu to przekonanie o sobie jako o osobie wadliwej i uszkodzonej w jakiejś istotnej części siebie. Czujesz się przez to gorsza lub gorszy od innych. Czujesz się też niegodna lub niegodny miłości. Nie chodzi o pojedynczy błąd czy potknięcie, tylko o wrażenie, że wada siedzi w samym centrum tego, kim jesteś.
Towarzyszy temu chroniczny wstyd, który nie mija po jednej udanej prezentacji ani po pochwale od przełożonego. Boisz się bliskości, bo gdzieś w tyle głowy czujesz, że to kwestia czasu, zanim ktoś dostrzeże w Tobie to, czego się wstydzisz. Ten lęk potrafi dotyczyć życia zawodowego równie mocno jak bliskich związków, czasem obu naraz.
Bywa, że pomniejszasz własne osiągnięcia, zanim zrobi to ktoś inny, albo pozwalasz, żeby inni traktowali Cię gorzej, niż na to zasługujesz. Krytyka i odrzucenie trafiają wtedy mocniej niż u osoby bez tego schematu. Łatwo się porównujesz z innymi i czujesz się niepewna lub niepewny w ich towarzystwie. W relacjach czasem ciągnie Cię do osób krytycznych, a wobec tych, które okazują Ci ciepło, czujesz podejrzliwość, jakby ich akceptacja musiała mieć drugie dno.
To przeżycie ma w terapii schematów swoją nazwę: schemat Wadliwości/Wstydu. Syndrom oszusta bywa jednym z jego możliwych przejawów widocznym najczęściej w pracy i przy ocenie własnych osiągnięć. Ta popularna nazwa nie jest jednak jednostką diagnostyczną, nie opisuje też całego mechanizmu.
Jeśli rozpoznajesz się w opisanych wyżej myślach, to powód, żeby czytać dalej, a nie gotowe rozpoznanie. To nie wyrok.
Dlaczego sama pewność siebie nie wystarcza?
Bo przy schemacie Wadliwości/Wstydu problem nie leży w umiejętnościach, tylko w przekonaniu o sobie, którego żaden pojedynczy sukces nie potrafi obalić. Książka, na której opiera się ten tekst, dzieli wady, w które wierzą osoby z tym schematem, na dwa rodzaje. Pierwszy rodzaj to wady ukryte, łatwe do schowania przed innymi: egoizm, gniewne impulsy albo nieakceptowane potrzeby seksualne.
Wady jawne to drugi rodzaj. Trudniej je ukryć, bo dotyczą wyglądu albo zachowania w towarzystwie: nieatrakcyjny wygląd czy niezręczność w sytuacjach społecznych. Lęk przed odkryciem dotyczy obu rodzajów naraz, choć wady ukryte po prostu można maskować dłużej.
Pochwała czy sukces zawodowy dlatego rzadko coś zmieniają na dłużej. Nie na długo. Nie wątpisz w to, co zrobiłaś lub zrobiłeś, tylko w to, kim jesteś, więc nowy dyplom albo dobra opinia współpracownika trafiają obok tego przekonania, zamiast je naruszyć. Wstyd, o którym tu mowa, dotyczy istoty, a nie działania, dlatego kolejne dowody kompetencji nie usuwają go same z siebie.
Zdarza się, że ludzie mylą to z brakiem pewności siebie, którą da się podbudować z zewnątrz, przez pochwałę czy dobry wynik. Taka pewność bywa pomocna. Nie sięga jednak do przekonania leżącego pod spodem, jeśli to ono odpowiada za lęk. U części osób ten wzorzec sięga dzieciństwa i wymaga innej pracy niż samo budowanie pewności siebie.
PsychoLogic
Dlaczego czujesz się winny(a), gdy odpoczywasz?
Ten sam temat w podcaście PsychoLogic
Skąd się bierze schemat Wadliwości/Wstydu?
Schemat Wadliwości/Wstydu wyrasta z obszaru rozłączenia i odrzucenia, gdzie dziecko nie mogło liczyć na zaspokojenie swoich potrzeb. Autorzy piszą, że pacjenci z tego obszaru nie zdołali zbudować bezpiecznego przywiązania do innych ludzi, a ta potrzeba została sfrustrowana. W dzieciństwie brakowało bezpieczeństwa i akceptacji. Typową rodzinę pochodzenia cechowały dystans i chłód emocjonalny.
Każdy schemat z tego obszaru wiąże się z innym rysem rodziny pochodzenia. Przy Deprywacji Emocjonalnej to chłód emocjonalny. Przy schemacie Wadliwości/Wstydu książka wskazuje konkretnie na odrzucenie: dziecko, które słyszy, że jest niewystarczające, uczy się wiązać odrzucenie z tym, kim jest, nie z tym, co akurat zrobiło.
Autorzy zaznaczają też, że pacjenci ze schematami z tego obszaru bywają najbardziej poszkodowani ze wszystkich. Dotyczy to zwłaszcza 4 pierwszych schematów, wśród nich schematu Wadliwości/Wstydu. Relacja z terapeutą odgrywa tu szczególnie dużą rolę, tak jak jeszcze zobaczysz przy strategiach leczenia. Nie każdy, kto rozpoznaje w sobie opisane wcześniej myśli, miał dzieciństwo naznaczone jawnym odrzuceniem: ten artykuł nie służy do stawiania diagnozy sobie ani bliskim.
W pracy i w osiągnięciach ten sam mechanizm bywa najbardziej widoczny w dorosłości, bo to tam najłatwiej o porównania z innymi. Awans, publiczna pochwała czy nowy projekt potrafią uruchomić dawny lęk równie mocno jak realna krytyka. Tak wiele osób łączy to przeżycie właśnie z karierą, chociaż sam schemat wykracza poza nią.
Trzy maski, czyli jak radzisz sobie ze schematem Wadliwości/Wstydu
Radzenie sobie ze schematem Wadliwości/Wstydu przybiera trzy różne twarze, choć każda broni przed tym samym wstydem. Ciało reaguje na zagrożenie szybciej, niż zdążysz je nazwać po imieniu. Czasem się poddajesz, czasem uciekasz, a czasem atakujesz pierwsza lub pierwszy, zanim ktoś zaatakuje Ciebie.
Terapia schematów nazywa te reakcje stylami radzenia sobie i można nimi opisać każdy schemat, nie tylko ten z tego artykułu. Jeden z tych stylów nosi nazwę „podporządkowanie się schematowi”, co jest innym pojęciem niż osobny schemat Podporządkowania się, opisany gdzie indziej w tym cyklu.
Poniżej trzy maski schematu Wadliwości/Wstydu, opisane po kolei od podporządkowania się, przez unikanie, po nadmierną kompensację.
Żadna z tych trzech masek nie leczy schematu, tylko go podtrzymuje. Podporządkowanie potwierdza przekonanie, że jesteś gorsza lub gorszy. Unikanie chroni na krótką metę, ale nie daje sprawdzić, czy odkrycie wady faktycznie zakończyłoby bliskość. Nadmierna kompensacja bywa wyczerpująca i oddala innych, nawet jeśli z zewnątrz wygląda na pewność siebie.
- Podporządkowanie się schematowi: przyjmujesz go jako prawdę o sobie, wybierasz ludzi krytycznych albo odrzucających i traktujesz ich ocenę jak potwierdzenie tego, co i tak już o sobie myślisz, a czasem wyprzedzasz cudzą krytykę, krytykując siebie pierwsza lub pierwszy.
- Unikanie: układasz życie tak, żeby schemat nigdy się nie uruchomił, nie dzielisz się myślami ani uczuciami i nie pozwalasz nikomu podejść zbyt blisko, bo bliskość zwiększa ryzyko, że ktoś dostrzeże to, czego się wstydzisz. Autorzy książki piszą, że to właśnie unikanie, aż po osobowość unikającą, jest najczęstszym sposobem radzenia sobie akurat z tym schematem.
- Nadmierna kompensacja: grasz przeciwieństwo tego, co czujesz w środku, krytykujesz innych, zanim oni zdążą skrytykować Ciebie, i sprawiasz wrażenie osoby bez skazy. Książka łączy z tym schematem część cech przypominających narcyzm, jak poczucie wielkości czy nadmierne wymagania: często maskują właśnie ukryty wstyd.
Z czym można pomylić schemat Wadliwości/Wstydu?
Syndrom oszusta i schemat Wadliwości/Wstydu z zewnątrz łatwo pomylić z niską samooceną albo zwykłą nieśmiałością, choć w środku chodzi o coś trwalszego. Niska samoocena bywa chwilowa i zależy od sytuacji, na przykład od gorszego dnia albo jednej krytycznej uwagi, po których wracasz do równowagi. Schemat Wadliwości/Wstydu to coś trwalszego: chroniczny wstyd, który nie znika razem z dobrym dniem, bo dotyczy tego, kim czujesz, że jesteś, nie tego, co akurat Ci się udało lub nie udało.
Blisko jest też do schematu Deprywacji Emocjonalnej: książka wymienia oba, obok Podporządkowania się, wśród schematów, nad którymi terapeuci pracują najczęściej. Różnica leży w tym, czego dotyczy przekonanie. Przy deprywacji brakuje Ci ciepła i uwagi od innych. Przy wadliwości czujesz, że nie zasługujesz na to, żeby je dostawać.
Inny sąsiad to Izolacja Społeczna: tam chodzi o poczucie bycia innym niż otoczenie, nie o poczucie bycia gorszym. Można czuć się inna lub inny bez wstydu. Można też wstydzić się siebie, czując się przy tym bardzo podobna lub podobny do reszty ludzi.
I jedno zastrzeżenie na koniec: syndrom oszusta, od którego zaczyna się ten tekst, to nazwa zjawiska, nie rozpoznania. Nie każda osoba, która czuje się oszustem w pracy, ma ten schemat, a nie każda osoba z tym schematem nazwałaby to, co czuje, syndromem oszusta. Nazwa to nie diagnoza.
PsychoLogic
Dlaczego odpychasz ludzi, których najbardziej potrzebujesz?
Co terapia robi ze schematem Wadliwości/Wstydu?
Terapia schematu Wadliwości/Wstydu uczy wiary we własną wartość: zasługujesz na miłość i szacunek niezależnie od wad, które sobie przypisujesz. Głównym celem jest podniesienie poczucia własnej wartości. Osoby, które przepracowały ten schemat, zaczynają widzieć, że wcześniejsze poczucie wadliwości było błędne albo mocno wyolbrzymione: cecha, której się wstydziły, okazuje się mniejszym ograniczeniem, niż sądziły, albo w ogóle nie jest wadą.
Czasem da się nad daną cechą popracować, a czasem nie. Książka podkreśla, że to nie ta cecha decyduje o Twojej wartości jako człowieka. Wady i niedoskonałości są częścią ludzkiej natury, a nie dowodem, że nie zasługujesz na miłość.
Podobnie jak przy innych schematach z obszaru rozłączenia i odrzucenia, kluczową rolę odgrywa tu relacja z terapeutą, w odróżnieniu od Izolacji Społecznej, gdzie większy nacisk pada na relacje poza gabinetem. Autorzy piszą wprost, że przy tym obszarze relacja terapeutyczna ma często duże znaczenie w leczeniu, właśnie dlatego, że pacjenci z tych schematów bywają najbardziej poszkodowani spośród wszystkich 18. To w tej relacji możesz po raz pierwszy doświadczyć, że ktoś zna Twoje słabsze strony i mimo to nie odchodzi.
Autorzy książki zaznaczają przy tym, że sam schemat Wadliwości/Wstydu trudno poddaje się zmianie. Im wcześniejsza i ostrzejsza była krytyka rodziców, tym więcej czasu to zajmuje. To proces, nie jednorazowa decyzja.
Osoby, którym udało się przepracować ten schemat, opisują siebie jako swobodniejsze w towarzystwie. Stają się też mniej podatne na zranienie. Przestają się bać, że ktoś odkryje w nich coś złego, bo ta groźba traci na sile. Zaczynają też postrzegać innych ludzi jako mniej oceniających, a bardziej akceptujących, niż wcześniej sądziły.
Co możesz zrobić sama lub sam przy schemacie Wadliwości/Wstydu, a gdzie jest granica pracy własnej?
Praca własna nad schematem Wadliwości/Wstydu zaczyna się od wyłapania chwili, w której umniejszasz siebie, zanim ktokolwiek zdąży zrobić to za Ciebie. Spróbuj zauważać, kiedy w rozmowie umniejszasz swoje osiągnięcie albo zgadzasz się z krytyką, która wydaje się niesprawiedliwa. Nie chodzi o to, żeby od razu zaprzeczać takim myślom, tylko żeby zacząć je rozpoznawać jako myśli, nie jako fakty o Tobie.
Możesz też obserwować, która z trzech masek opisanych wcześniej pojawia się u Ciebie najczęściej. Czy wybierasz krytycznych ludzi?
Czy trzymasz innych na dystans? Czy raczej sama lub sam stajesz się osobą, która ocenia pierwsza? Samo nazwanie wzorca nie usuwa wstydu, ale ułatwia go zauważyć, zanim zdąży pokierować kolejną decyzją.
Przy schemacie Wadliwości/Wstydu granica leży gdzie indziej niż przy wielu innych trudnościach. Nie chodzi tu o to, że emocje są za silne, żeby je unieść samodzielnie, tylko o to, że samo powiedzenie komuś bliskiemu, czego się wstydzisz, bywa trudniejsze niż jakiekolwiek ćwiczenie z tego tekstu. Książka opisuje, że nawet w gabinecie pacjenci z tym schematem długo zwlekają, zanim zaczną otwierać się przed terapeutą.
Kiedy umówić się na konsultację w sprawie schematu Wadliwości/Wstydu?
Dobrym momentem na konsultację w sprawie schematu Wadliwości/Wstydu jest chwila, w której zauważasz, że chronisz jakąś część siebie przed niemal każdym, kogo znasz. Nie musisz mieć gotowego rozpoznania schematu, zanim umówisz pierwszą wizytę. Wystarczy, że rozpoznajesz u siebie lęk przed odkryciem, opisany na początku tego tekstu. Sygnałem bywa to, że wstyd towarzyszy Ci na stałe, a nie odzywa się przy pojedynczych wpadkach.
Sygnałem bywa też to, że nigdy nikomu nie powiedziałaś lub nie powiedziałeś na głos tego, czego się najbardziej wstydzisz, nawet osobom, którym ufasz w innych sprawach. Rozmowa z psychoterapeutką lub psychoterapeutą daje przestrzeń, żeby zrobić to pierwszy raz, we własnym tempie. Nie musisz umieć nazwać tego schematem ani przygotować historii w idealnym porządku: wystarczy jedno zdanie o tym, czego się wstydzisz, powiedziane komuś, kto nie oceni.
Bibliografia
- Young, J. E., Klosko, J. S., Weishaar, M. E. (2013). Terapia schematów. Przewodnik praktyka. Przeł. O. Waśkiewicz. Sopot: GWP, rozdz. 1.6, 1.10 i 7.1
Często zadawane pytania
Czym jest syndrom oszusta?
Syndrom oszusta to potoczne określenie poczucia, że osiągnięcia są przypadkiem, a otoczenie w końcu odkryje brak kompetencji, mimo dowodów świadczących o czymś przeciwnym. To nie jest rozpoznanie kliniczne ani jednostka diagnostyczna, tylko nazwa zjawiska. Najczęściej dotyczy pracy i oceny własnych osiągnięć, choć w terapii schematów bywa tylko jednym z przejawów schematu Wadliwości/Wstydu.
Czy syndrom oszusta to to samo co schemat Wadliwości/Wstydu?
Nie. Syndrom oszusta opisuje jedno możliwe wcielenie tego schematu widoczne głównie w karierze i osiągnięciach. Sam schemat obejmuje szersze poczucie bycia gorszym i niegodnym miłości, widoczne też w bliskich relacjach. Część osób z tym schematem nigdy nie użyłaby słowa „oszust” na określenie tego, co czuje.
Jak objawia się schemat Wadliwości/Wstydu?
Typowe jest przekonanie o własnej wadliwości albo gorszości. Towarzyszy mu chroniczny wstyd i lęk przed bliskością, bo wiąże się z ryzykiem odkrycia. Osoby z tym schematem bywają nadwrażliwe na krytykę i porównują się z innymi. Czasem same pomniejszają swoje osiągnięcia, zanim zrobi to ktoś inny: to, które z tych zachowań przeważa, zależy od maski, jaką dana osoba nosi najczęściej.
Czy nad tym schematem da się pracować w terapii?
Autorzy książki, na której opiera się ten tekst, piszą z perspektywy własnego doświadczenia klinicznego, że schemat Wadliwości/Wstydu trudno poddaje się zmianie. Bywa to trudniejsze przy wczesnej i ostrej krytyce rodziców. Podkreślają przy tym, że przy schematach z tego obszaru relacja z terapeutą ma często duże znaczenie dla leczenia, bo właśnie w niej możesz poczuć się zaakceptowana lub zaakceptowany mimo słabości, które dotąd ukrywałaś lub ukrywałeś.



