- Baza wiedzy
- Praca z wewnętrznym dzieckiem w terapii schematów

Autor
Martyna Jakubiszak
Psycholog, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna (wts.)

- 01Terapia schematów a terapia poznawcza
- 02Czym jest schemat w psychologii?
- 0318 schematów Younga
- 04Rozłączenie i odrzucenie
- 05Osłabiona autonomia i brak dokonań
- 06Uszkodzone granice
- 07Nakierowanie na innych
- 08Nadmierna czujność i zahamowanie
- 09Trzy style radzenia sobie ze schematem
- 10Tryby schematów
- 11Jak wygląda terapia schematów krok po kroku
- 12Skuteczność terapii schematów
Praca z wewnętrznym dzieckiem w terapii schematów
Możliwe, że znasz radę, żeby porozmawiać ze swoim wewnętrznym dzieckiem, napisać do niego list albo przytulić je w wyobraźni. W gabinecie terapii schematów ta sama idea ma inny kształt i inne zasady bezpieczeństwa. Terapeuta prowadzi Cię przez konkretne techniki krok po kroku, zwykle zaczynając od obrazu bezpiecznego miejsca, choć nie każdy potrafi go od razu przywołać. Ten tekst pokazuje, jak te techniki wyglądają na sesji, a nie w wersji krążącej w mediach społecznościowych.
Ten artykuł należy do przewodnika Terapia schematów i rozwija tekst Jak wygląda terapia schematów krok po kroku.
Spis treści
- 01Czym jest praca z wewnętrznym dzieckiem w terapii schematów?
- 02Po co terapii techniki doświadczeniowe, skoro jest rozmowa?
- 03Jak wygląda praca wyobrażeniowa krok po kroku?
- 04Jakie techniki, obok pracy z wyobrażeniami, opisuje ten rozdział?
- 05Co czują ludzie w trakcie tej pracy i jakie trudności opisuje książka?
- 06Dlaczego nie podajemy instrukcji samodzielnej pracy z trudnymi obrazami?
- 07Kiedy umówić się na konsultację?
- 08Bibliografia
- 09Często zadawane pytania
Czym jest praca z wewnętrznym dzieckiem w terapii schematów?
Wewnętrzne dziecko to potoczne określenie, najbliższe technikom terapii schematów, w których terapeuta dociera do trybu Wrażliwego Dziecka. Książka w tym rozdziale nazywa całą tę grupę technik strategiami doświadczeniowymi, a należą do niej także dialogi z innymi trybami i praca z traumatycznymi wspomnieniami.
Główne techniki to praca z wyobrażeniami oraz dialogi prowadzone w wyobraźni, w których zwracasz się wprost do osób z przeszłości i mówisz, czego zabrakło Ci wtedy w relacji z nimi. Mają pomóc Ci to poczuć, a nie tylko zrozumieć.
Wrażliwe Dziecko to jeden z czterech trybów dziecięcych. Reszcie poświęcamy osobny tekst o czterech trybach dziecięcych. Ten artykuł zajmuje się czym innym: nie tym, czym te tryby są, tylko tym, co robi terapeuta, żeby do Wrażliwego Dziecka dotrzeć.
Autorzy podają trzy powody, dla których sięgają po te techniki na etapie diagnozy. Pierwszy to zidentyfikowanie schematów, które są dla Ciebie kluczowe. Drugi to umożliwienie Ci doświadczenia tych schematów na poziomie emocji, nie tylko myśli. Trzeci to połączenie dzieciństwa z Twoimi dzisiejszymi trudnościami.
Na etapie diagnozy te techniki pomagają nazwać to, co się w Tobie porusza. Później zmieniają rolę. Nie tylko pokazują schemat, ale pomagają z nim walczyć.
Po co terapii techniki doświadczeniowe, skoro jest rozmowa?
Praca z wewnętrznym dzieckiem istnieje, bo rozumieć coś intelektualnie i poczuć to emocjonalnie to dwa różne procesy. Terapia schematów potrzebuje obu. Wcześniejszy etap pracy opiera się na rozmowie i na analizie tego, co potwierdza schemat, a co mu zaprzecza. Daje Ci to racjonalne argumenty.
Książka opisuje sytuację, którą pacjenci zgłaszają często. Na poziomie rozumu przyjmują, że dany schemat jest nieprawdziwy. Mimo to codziennie czują, jakby wciąż był prawdziwy. Praca z wyobrażeniami ma domknąć tę lukę między tym, co rozumiesz głową, a tym, co wciąż czujesz w ciele, ilekroć dawny schemat się uruchamia.
Autorzy piszą, że przeżycie schematu w gabinecie zmienia jego jakość. Chłodne spostrzeżenie robi się gorące. Staje się wyraźnie odczuwanym doświadczeniem. Dzięki temu terapeuta może dalej uczyć Cię o Twoich schematach i pokazać, jakich potrzeb z dzieciństwa nie zaspokojono.
Praca poznawcza w tym modelu nie znika. Po prostu przestaje wystarczać sama. O różnicy między czystą rozmową a podejściem, które sięga też po emocje, piszemy w tekście o różnicach między terapią schematów a terapią poznawczą.
Zanim zacznie się praca z wyobrażeniami, zwykle masz już za sobą rozmowę o Twojej historii. Masz też wstępne rozeznanie, które schematy mogą być dla Ciebie ważne. Ta wcześniejsza rozmowa daje Ci pierwsze, racjonalne zrozumienie tematu. Emocje przychodzą później.
Jak wygląda praca wyobrażeniowa krok po kroku?
Sesja pracy z wewnętrznym dzieckiem zaczyna się od wyjaśnienia zasad. Terapeuta opisuje, na czym polega ta technika, i odpowiada na Twoje pytania. Zwłaszcza na początku terapeuta może rozpoczynać i kończyć pracę obrazem bezpiecznego miejsca, czyli sceną, w której czujesz się swobodnie, bez zagrożenia.
Obraz bezpiecznego miejsca powstaje jako pierwszy, bo to prosty i niezagrażający sposób oswojenia samej formy pracy, zanim pojawi się cokolwiek trudnego. Nie każdy potrafi od razu przywołać taki obraz, zwłaszcza po trudnych doświadczeniach z dzieciństwa. Terapeuta może wtedy pomóc Ci go zbudować albo, jeśli to nie wystarczy, wykorzystać na początek sam gabinet jako bezpieczne miejsce.
Kiedy obraz bezpiecznego miejsca został wprowadzony i czujesz się wystarczająco komfortowo, terapeuta przechodzi do pierwszych wyobrażeń związanych z dzieciństwem.
Terapeuta pyta w tej części pracy oszczędnie i unika podpowiedzi, żeby obraz, który powstaje, był Twoim doświadczeniem, a nie hipotezą terapeuty. Autorzy piszą, że ta ostrożność ma szczególne znaczenie w świetle dyskusji o fałszywych wspomnieniach, dlatego terapeuta nie sugeruje, co się wydarzyło, tylko czeka, aż temat pojawi się w Twoich własnych słowach. Prosi o opis tego, co widzisz, w pierwszej osobie i w czasie teraźniejszym, tak jakby działo się to właśnie teraz.
Przy pracy z traumatycznymi wspomnieniami ta zasada nabiera dodatkowego znaczenia. Terapeuta pomaga Ci zachować poczucie kontroli w trakcie ćwiczenia i po nim. Możecie wcześniej ustalić sygnał przerwania pracy, na przykład podniesienie rąk, a samo ćwiczenie może się zaczynać i kończyć obrazem bezpiecznego miejsca. To tempo wyznaczasz Ty, nie terapeuta.
Po zakończeniu obrazu terapeuta pyta o jego znaczenie. Pyta też, jakie schematy się w nim odezwały. Osobnym krokiem bywa połączenie przeżytego wyobrażenia z Twoim dzisiejszym życiem. Terapeuta prosi wtedy o podobną scenę z obecnego życia, w której czujesz to samo, co w dzieciństwie.
Dzięki temu widać, że dawny schemat odzywa się dziś w Twoich relacjach, a nie zostaje tylko w starych wspomnieniach. Zwłaszcza na początku pracy sesja często kończy się powrotem do obrazu bezpiecznego miejsca. Czasem terapeuta zamiast tego prosi Cię o opisanie gabinetu albo rozmawia z Tobą o zwykłych planach na resztę dnia, żeby pomóc Ci wrócić do teraźniejszości.
W tej pracy terapeuta nie jest tylko obserwatorem z boku. Książka opisuje, że stara się doświadczyć obrazu razem z Tobą i zrozumieć go na poziomie emocji, nie tylko wysłuchać relacji. Po sesji pomaga też nazwać to w kategoriach konkretnych schematów, łącząc to z wcześniejszymi ustaleniami.
- Terapeuta prosi zwykle o dowolne trudne wspomnienie z dzieciństwa.
- Potem prosi o obraz z każdym z rodziców osobno.
- Później prosi o obrazy z innymi ważnymi postaciami z tamtego okresu.
Jakie techniki, obok pracy z wyobrażeniami, opisuje ten rozdział?
Obok pracy z wyobrażeniami książka opisuje kilka pokrewnych technik. Część z nich służy wyrażeniu niezaspokojonych potrzeb z dzieciństwa i zdystansowaniu się od schematu. Inne pomagają ćwiczyć nowe reakcje w sytuacjach, które zwykle uruchamiają dawny wzorzec. W dialogach prowadzonych w wyobraźni rozmawiasz w myślach z rodzicem albo inną ważną postacią z przeszłości.
Mówisz w nich wprost, czego zabrakło Ci wtedy w relacji z daną osobą. Niekiedy terapeuta na chwilę wchodzi w tej rozmowie w rolę tamtej osoby. Opiera się wtedy na tym, co dotąd usłyszał od Ciebie o tej osobie, i może celowo mówić rzeczy, które poruszają mocniejsze emocje, te, które przez lata były zbyt trudne, żeby je poczuć wprost. Celem nie jest osądzenie rodzica, tylko nazwanie konkretnych błędów wychowawczych.
Osobna technika nazywa się ograniczonym powtórnym rodzicielstwem. Terapeuta wchodzi wtedy do wyobrażenia i zwraca się wprost do trybu Wrażliwego Dziecka. W granicach właściwych relacji rodzica i dziecka daje mu w wyobrażeniu część troski i wsparcia, których zabrakło w dzieciństwie. Z czasem Twój własny tryb Zdrowego Dorosłego zaczyna robić to samo, naśladując wcześniejsze działania terapeuty.
Więcej o tym, czym jest tryb Zdrowego Dorosłego, przeczytasz w tekście o trybach schematów. Piszemy tam też o pozostałych trybach.
Inna technika, wykonywana już między sesjami, to napisanie listu do rodzica lub innej osoby, która skrzywdziła Cię w dzieciństwie. List nie trafia do adresata. Przynosisz go na kolejną sesję i czytasz go terapeucie, a wspólnie podsumowujecie, co z niego wynika dla Ciebie.
Czasem w tle takiej relacji stoi matka. Ten wątek rozwijamy szerzej w tekście o tym, co zostaje w dorosłym dziecku po trudnej relacji z matką.
Inna odmiana tej pracy nazywa się wyobrażeniowym przełamywaniem utartych wzorców. W gabinecie wyobrażasz sobie, że zachowujesz się inaczej niż zwykle. Ćwiczenie dotyczy sytuacji, która zwykle uruchamia dawny schemat. Terapeuta prowadzi ten obraz krok po kroku i pomaga Ci przejść przez dyskomfort, zamiast się z niego wycofać.
Co czują ludzie w trakcie tej pracy i jakie trudności opisuje książka?
W trakcie pracy z wewnętrznym dzieckiem emocje potrafią zmienić się bardzo szybko. Obraz z dzieciństwa, który jeszcze przed chwilą wydawał się odległy, nagle wywołuje płacz albo gniew. Książka zaznacza, że takie gwałtowne zmiany emocji zdarzają się często. Obok gniewu pojawia się też żal za tym, czego zabrakło Ci w dzieciństwie.
Gniew i żal zwykle mieszają się ze sobą. Część pacjentów czuje przy tym winę. Wyrażenie gniewu na rodzica bywa odbierane jak zdrada wobec niego. W tej pracy chodzi jednak o konkretne błędy wychowawcze, nie o osąd całego człowieka.
Najczęstszą przeszkodą opisaną w książce jest unikanie schematu. Obraz nie chce się pojawić, jest rozmyty, albo pojawia się przy nim poczucie odcięcia od emocji. Terapeuta może wtedy po prostu cierpliwie czekać. Może też dać zgodę na dowolny obraz, nawet niepowiązany z zadanym pytaniem.
Czasem pomaga rozmowa z tą częścią osoby, która broni przed bólem. Książka nazywa ją trybem Odłączonego Obrońcy.
U osób, które były skrzywdzone w dzieciństwie, dochodzi do tego coś jeszcze. To strach przed samym terapeutą, przez który długo chronią przed nim swoją wrażliwą część. Zgoda na bezpośrednią rozmowę z Wrażliwym Dzieckiem bywa czymś, na co trzeba poczekać, czasem wiele sesji.
Tempem różni się też praca z obrazami dotyczącymi poważnej krzywdy. Książka opisuje ją jako wolniejszą, prowadzoną małymi krokami. Terapeuta poświęca wtedy więcej uwagi Twojemu poczuciu bezpieczeństwa. Autorzy zaznaczają przy tym, że dokładność samego wspomnienia nie jest tu najważniejsza.
Liczy się to, co dany obraz mówi o Twoich potrzebach. Autorzy opisują też inny wątek tej pracy: żal, który niemal zawsze miesza się z gniewem. Przechodzenie przez ten żal pomaga odróżnić przeszłość, w której dany schemat miał uzasadnienie, od teraźniejszości, w której już nie opisuje on rzeczywistości w taki sam sposób. Pozwala też dostrzec dobre strony rodzica obok jego ograniczeń.
Po takiej sesji czasem pojawia się wątpliwość, czy dany obraz w ogóle był prawdziwy, czy to raczej wytwór wyobraźni. Książka odpowiada na to jasno: w terapii nie chodzi o dosłowną dokładność obrazu, tylko o jego treść emocjonalną. Szczegóły wspomnienia mogą różnić się od tego, co się faktycznie wydarzyło, a ogólny temat obrazu, na przykład poczucie deprywacji lub porzucenia, zwykle pozostaje wiarygodny.
Dlaczego nie podajemy instrukcji samodzielnej pracy z trudnymi obrazami?
Ze względów bezpieczeństwa nie podajemy tu, w ramach pracy z wewnętrznym dzieckiem, instrukcji samodzielnego przywoływania trudnych obrazów z dzieciństwa. Taka praca najlepiej działa z kimś, kto reaguje na Twoje tempo i pilnuje bezpieczeństwa przez całe ćwiczenie. To nasza decyzja redakcyjna. Książka po prostu pokazuje, jak tę pracę prowadzi terapeuta, a na tym ten tekst się kończy.
Kolejne kroki proponuje terapeuta. On też prowadzi samo ćwiczenie, opierając się na tym, co wie o Twojej historii z wcześniejszych sesji. Przy najtrudniejszych, traumatycznych wspomnieniach to jednak Twoje tempo jest nadrzędne: możesz w każdej chwili użyć wcześniej ustalonego sygnału przerwania pracy.
Ważne jest też to, co dzieje się po ćwiczeniu, bo terapeuta pilnuje wtedy Twojego stanu. Przeznacza czas na uspokojenie i powrót do bieżącej sytuacji, a jeśli pobudzenie zostaje silne, może zaproponować dodatkowe wsparcie po sesji, na przykład dłuższą rozmowę albo chwilę w poczekalni. Razem omawiacie też to, co się wydarzyło podczas ćwiczenia.
Jedna technika z tego rozdziału bywa jednak wykonywana między sesjami. To list do rodzica lub innej osoby, która skrzywdziła Cię w dzieciństwie. Piszesz go samodzielnie, w swoim tempie. Potem przynosisz go na sesję i czytasz terapeucie, który pomaga Ci to omówić.
Książka wyraźnie odradza wysyłanie takich listów. Skutków takiego kroku nie da się łatwo przewidzieć. Ewentualne wysłanie listu rozważa się dopiero po wspólnej, dokładnej analizie możliwych konsekwencji z terapeutą.
Kiedy umówić się na konsultację?
Gdy mimo racjonalnego zrozumienia swoich trudności wciąż wracasz do tych samych reakcji, warto umówić się na konsultację i sprawdzić, czy pomoże praca z wewnętrznym dzieckiem. Samo racjonalne zrozumienie często nie wystarcza, aby zmienić utrwalone reakcje. Nie musisz przed pierwszym spotkaniem umieć nazwać żadnego schematu ani trybu. Wystarczy, że opowiesz o jednej sytuacji, w której to poczucie się pojawiło.
Bibliografia
- Young, J. E., Klosko, J. S., Weishaar, M. E. (2013). Terapia schematów. Przewodnik praktyka. Przeł. O. Waśkiewicz. Sopot: GWP, rozdz. 4 (Strategie doświadczeniowe) i rozdz. 8 (Praca z trybami schematów).
Często zadawane pytania
Na czym polega praca z wewnętrznym dzieckiem?
To potoczne określenie najbliższe technikom doświadczeniowym terapii schematów, w których terapeuta dociera do trybu Wrażliwego Dziecka: przede wszystkim pracy z wyobrażeniami i dialogom prowadzonym w wyobraźni. Pomagają Ci poczuć schemat na poziomie emocji, nie tylko go zrozumieć, i łączą dawne wydarzenia z dzieciństwa z Twoimi dzisiejszymi trudnościami.
Czy praca z wyobrażeniami zawsze zaczyna się od trudnych wspomnień?
Nie. Zwłaszcza na początku pracy sesja zaczyna się i kończy obrazem bezpiecznego miejsca, czyli sceną, w której czujesz spokój i brak zagrożenia. Dopiero gdy ten obraz zostanie wprowadzony, terapeuta przechodzi do trudniejszych obrazów z dzieciństwa, a na koniec sesji często do niego wraca.
Czym są listy do rodziców w tej pracy?
To zadanie domowe, w którym piszesz list do rodzica lub innej osoby, która skrzywdziła Cię w dzieciństwie, a potem czytasz go terapeucie na sesji. Książka odradza wysyłanie takich listów, bo skutków takiego kroku nie da się łatwo przewidzieć.
Czy można samodzielnie przywoływać trudne obrazy z dzieciństwa w domu?
W tym tekście takich ćwiczeń nie opisujemy, bo ta praca wymaga kogoś, kto reaguje na Twoje tempo i zna Twoją historię z wcześniejszych sesji. Potrzebny jest też ktoś, kto przez cały czas pilnuje bezpieczeństwa. Te opisy pomagają zrozumieć samą metodę, ale nie zastępują żywej rozmowy w gabinecie, prowadzonej przez kogoś, kto zna Twoje realia i może bezpiecznie poprowadzić tę pracę.



