DepresjaArtykuł
7 września 2026 13 min czytania
Martyna Jakubiszak

Autor

Martyna Jakubiszak

Psycholog, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna (wts.)

Jak pomóc osobie z depresją: co robić, a czego unikać

Jak pomóc osobie z depresją: co robić, a czego unikać

Bliscy osób chorujących na depresję często czują się bezradni. Chcą pomóc, ale nie wiedzą, czy to, co mówią i robią, faktycznie pomaga, czy raczej szkodzi. Według Światowej Organizacji Zdrowia depresja dotyczy około 6,9 procent dorosłych kobiet i 4,6 procent dorosłych mężczyzn na świecie, więc niemal każdy zna kogoś, kto się z nią zmaga. Poczucie winy i zmęczenie pojawiają się niemal zawsze, niezależnie od tego, czy chodzi o partnera, rodzica czy dziecko. Ten tekst porządkuje, co realnie pomaga osobie z depresją i czego lepiej unikać w rozmowie. Pokazuje też, jak reagować na myśli samobójcze oraz gdzie leżą granice wsparcia, jakiego może udzielić osoba bliska.

Ten artykuł należy do przewodnika Depresja.

Czego nie może zrobić bliski i dlaczego to nie jest porażka

Bliski nie wyleczy depresji drugiej osoby, nie zmotywuje jej samą siłą woli, ani nie zastąpi psychoterapeuty ani psychiatry w prowadzeniu leczenia. To ograniczenie wynika z natury choroby, nie z braku starań. Zrozumienie tego zdejmuje poczucie winy, najczęstszy problem osób bliskich choremu.

Motywowanie przez naciski, apele o silną wolę czy porównania z innymi ludźmi zwykle nie działa. Spadek napędu i energii jest jednym z podstawowych objawów depresji opisanych przez Światową Organizację Zdrowia, nie kwestią wyboru. Przegląd Treadwaya i Zalda z 2011 roku opisuje to jako osłabienie mechanizmu nagrody w mózgu, nie brak charakteru. Presja najczęściej pogłębia poczucie porażki, zamiast pomóc wrócić do działania.

Rozpoznanie depresji według klasyfikacji ICD-11 Światowej Organizacji Zdrowia i dobór leczenia należą do psychologa, psychoterapeuty albo lekarza psychiatry, nie do osoby bliskiej, nawet bardzo zaangażowanej. Tu nie ma wyjątków. Osoba bliska może towarzyszyć w tym procesie, natomiast nie dysponuje ani przygotowaniem klinicznym, ani dystansem potrzebnym do prowadzenia terapii kogoś, kogo kocha.

Przyjęcie tych granic nie oznacza rezygnacji z pomocy, tylko jej właściwe ustawienie. Granice nie są odrzuceniem. Realny wpływ osoby bliskiej dotyczy czegoś innego niż leczenie: obecności oraz pomocy w dotarciu do specjalisty. Te dwa obszary, razem z cierpliwością wobec powolnej poprawy, opisują kolejne części tekstu.

Co realnie pomaga osobie z depresją

Realnie pomaga obecność, która towarzyszy, zamiast naprawiać, oraz konkretna pomoc w codziennych, drobnych sprawach, zamiast ogólnej deklaracji gotowości do pomocy w razie potrzeby. Liczy się też cierpliwość wobec powolnej i nierównej poprawy. Małe, powtarzalne gesty znaczą więcej niż jednorazowe, wielkie działania.

Towarzyszenie nie wymaga gotowych rozwiązań ani trafnych rad. Wystarczy być w pobliżu i słuchać bez przerywania, bez pośpiechu w stronę pocieszenia, które ma tylko szybko zamknąć temat. Choremu często zależy przede wszystkim na poczuciu, że nie zostaje sam ze swoim stanem.

Zdanie „powiedz, jeśli czegoś potrzebujesz” w depresji zwykle nie działa. Choroba obniża zdolność do formułowania próśb i do samodzielnego planowania. Lepiej sprawdza się konkretna propozycja: przyniesiony bez pytania obiad, wspólne zrobienie zakupów albo odebranie dziecka ze szkoły w ustalony dzień.

Poprawa w depresji rzadko przebiega po linii prostej. To normalne. Po lepszym dniu może wrócić gorszy tydzień, co bywa mylone z brakiem postępów albo z tym, że pomoc nie przynosi efektu. To typowy przebieg leczenia, nie sygnał porażki, ani ze strony chorego, ani osoby, która mu towarzyszy.

  • Obecność, która towarzyszy zamiast naprawiać, liczy się bardziej niż gotowe rozwiązania czy trafne rady.
  • Konkretna pomoc w drobnych sprawach działa lepiej niż ogólna deklaracja gotowości, na przykład przyniesiony bez pytania obiad.
  • Cierpliwość wobec powolnej i nierównej poprawy pomaga, bo po lepszym dniu może wrócić gorszy tydzień.

PsychoLogic

Dlaczego odpychasz ludzi, których najbardziej potrzebujesz?

Wszystkie odcinki

Jak rozmawiać z osobą chorującą na depresję

Pomocne bywają zdania, które nazywają trudność bez oceniania i potwierdzają obecność, bez wymuszania natychmiastowej poprawy nastroju. Szkodzą zdania oceniające i porównujące, na przykład „weź się w garść”, „inni mają gorzej” albo „przecież masz wszystko”. Takie słowa pogłębiają poczucie winy zamiast go zmniejszać.

Zdania warte wypróbowania nazywają to, co widać, bez interpretowania przyczyn: „widzę, że ostatnio jest ci trudniej” albo „nie musisz niczego tłumaczyć, jestem tu”. Nic więcej nie trzeba. Taka forma nie żąda odpowiedzi ani deklaracji poprawy, tylko otwiera przestrzeń do rozmowy, jeśli druga osoba akurat ma na nią siłę.

Sformułowania odwołujące się do porównań, silnej woli czy wdzięczności za to, co się ma, działają odwrotnie do zamierzonego skutku. Depresja nie jest brakiem chęci ani niewdzięcznością. Argumenty w rodzaju „inni mają gorzej” trafiają obok rzeczywistego problemu i uczą chorego, że lepiej milczeć o swoim stanie.

Pytania zamknięte, wymagające jednej odpowiedzi, sprawdzają się gorzej niż otwarta gotowość do wysłuchania bez oceny i bez presji czasowej. Nie każda rozmowa musi prowadzić do rozwiązania, część z nich ma tylko pokazać, że temat depresji można poruszyć bez konsekwencji w postaci krytyki.

Rodzaj zdaniaPrzykładEfekt
Zdanie oceniająceWeź się w garśćPogłębia poczucie winy zamiast go zmniejszać
Zdanie porównująceInni mają gorzejTrafia obok problemu i uczy chorego, żeby milczał o swoim stanie
Zdanie nazywające trudnośćWidzę, że ostatnio jest ci trudniejOtwiera przestrzeń do rozmowy bez presji i bez oceny
Zdanie potwierdzające obecnośćNie musisz niczego tłumaczyć, jestem tuPokazuje wsparcie bez żądania natychmiastowej odpowiedzi
Bezpłatny test przesiewowyTest na depresjęKwestionariusz PHQ-9, około 3 minut. To nie jest diagnoza, tylko punkt wyjścia.

Jak zachęcić do skorzystania z pomocy, gdy osoba odmawia

Skuteczniejsza od ogólnej namowy bywa propozycja konkretnego, małego kroku: wspólne znalezienie specjalisty, pomoc w umówieniu pierwszej wizyty albo propozycja towarzyszenia na samo spotkanie w poczekalni. Zmuszanie do leczenia nie jest dopuszczalne, poza sytuacją bezpośredniego zagrożenia życia, opisaną w dalszej części tego tekstu.

Ogólne zdania typu „powinieneś się tym zająć” łatwo zignorować, bo nie wymagają żadnego konkretnego działania ani terminu. Propozycja w rodzaju znalezienia dwóch, trzech gabinetów w okolicy i wspólnego wyboru terminu zmniejsza barierę, która w depresji dotyczy każdej decyzji, nawet drobnej.

Towarzyszenie na pierwszą wizytę, choćby tylko w drodze albo w poczekalni, bywa dla części osób warunkiem, żeby w ogóle się na nią zdecydować. Obecność bliskiego zmniejsza poczucie, że trzeba samodzielnie zmierzyć się z nieznaną sytuacją w gorszym niż zwykle stanie. Sama obecność już pomaga.

Odmowa pomocy przy pierwszej propozycji nie musi oznaczać ostatecznego „nie”. Do tematu można wracać po pewnym czasie, w spokojniejszym momencie, bez wywierania presji ani powtarzania tego samego argumentu za każdym razem w tej samej formie.

  • Wspólne znalezienie specjalisty, na przykład wybranie dwóch lub trzech gabinetów w okolicy, zmniejsza barierę pierwszej decyzji.
  • Pomoc w umówieniu pierwszej wizyty zdejmuje z chorego jeden konkretny krok, który w depresji bywa trudny.
  • Propozycja towarzyszenia na spotkanie, choćby tylko w drodze albo w poczekalni, bywa dla części osób warunkiem, żeby się zdecydować.

Co robić, gdy pojawiają się myśli samobójcze

Przy podejrzeniu myśli samobójczych trzeba zapytać o nie wprost, bez owijania w bawełnę, i nie zostawiać wtedy chorego samego ani na chwilę. Samo pytanie o myśli samobójcze nie zwiększa ryzyka ich pojawienia się, wbrew powszechnemu przekonaniu. Przy bezpośrednim zagrożeniu życia potrzebna jest natychmiastowa pomoc doraźna.

Pytanie wprost może brzmieć: „czy masz myśli o tym, żeby odebrać sobie życie”. Obawa, że takie pytanie podsunie choremu pomysł, którego wcześniej nie miał, jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych mitów dotyczących depresji: przegląd Dazzi i współpracowników z 2014 roku, opublikowany w Psychological Medicine, nie potwierdził wzrostu ryzyka po takim pytaniu. W praktyce jest odwrotnie: rozmowa o tych myślach zmniejsza napięcie i poczucie osamotnienia, w którym te myśli się nasilają. Pytanie nie szkodzi, ono pomaga.

Osoby z aktywnymi myślami samobójczymi nie powinny zostawać same, zwłaszcza gdy pojawia się już konkretny plan albo dostęp do środków, które mogłyby posłużyć do zrobienia sobie krzywdy. Kontakt z pomocą doraźną, telefonem zaufania albo dyżurnym specjalistą pozwala ocenić skalę zagrożenia. Pomaga też zaplanować dalsze kroki, zamiast radzić sobie z tym samodzielnie.

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, na przykład podjętej próbie albo bardzo konkretnym planie do zrealizowania w najbliższym czasie, potrzebna jest natychmiastowa pomoc: numer alarmowy albo najbliższa izba przyjęć szpitala psychiatrycznego. To moment, w którym nie czeka się na najbliższy wolny termin u specjalisty, tylko szuka pomocy od razu.

  1. 1Zapytaj wprost, bez owijania w bawełnę, czy dana osoba ma myśli o odebraniu sobie życia.
  2. 2Nie zostawiaj jej samej, zwłaszcza gdy pojawia się konkretny plan albo dostęp do środków mogących posłużyć do zrobienia sobie krzywdy.
  3. 3Skontaktuj się z pomocą doraźną albo dyżurnym specjalistą, żeby ocenić skalę zagrożenia i zaplanować dalsze kroki.

Granice opiekuna: gdzie kończy się pomoc, a zaczyna wypalenie

Pomoc bliskiej osobie z depresją nie może oznaczać rezygnacji z własnego życia, snu, pracy czy relacji z innymi ludźmi. Zmęczenie osoby towarzyszącej choremu jest realne i ma swoją nazwę: wypalenie opiekuna. Dbanie o własne granice nie jest egoizmem, tylko warunkiem trwałości tej pomocy.

Wypalenie opiekuna objawia się przewlekłym zmęczeniem i narastającą drażliwością. Często dochodzi do tego poczucie osamotnienia w opiece oraz stopniowe wycofywanie się z własnych zainteresowań. Metaanaliza Huanga i współpracowników z 2026 roku, opublikowana w Frontiers in Psychiatry i obejmująca 1366 opiekunów z 11 badań, pokazuje wyższe obciążenie opiekuna przy cięższych objawach chorego (średni wynik 42,4 wobec 35,5 przy depresji umiarkowanej) oraz przy dłuższym, przekraczającym rok czasie trwania choroby. Liczby to potwierdzają. Te same objawy, które osoba bliska rozpoznaje u chorego, mogą z czasem pojawić się też u niej samej, zwykle po cichu, bez wyraźnego momentu przełomowego.

Ustalenie granic oznacza w praktyce zachowanie własnego rytmu snu i czasu na odpoczynek. Liczy się też podtrzymywanie kontaktów z innymi ludźmi, nawet kosztem tego, że pomoc choremu wygląda skromniej niż w pierwszym odruchu. Stałe, ograniczone wsparcie przez długi czas daje więcej niż krótki okres poświęcenia zakończony wyczerpaniem obu stron.

Poczucie winy z powodu odpoczynku albo załatwiania własnych spraw bywa częste, ale nieuzasadnione. Odpoczynek nie jest zdradą. Chory nie zyskuje na tym, że osoba bliska rezygnuje z siebie. Wyczerpany opiekun ma mniej cierpliwości i uwagi, nie więcej.

  • Wypalenie opiekuna objawia się przewlekłym zmęczeniem i narastającą drażliwością wobec codziennych obowiązków.
  • Poczucie osamotnienia w opiece oraz stopniowe wycofywanie się z własnych zainteresowań to kolejne sygnały wypalenia.
  • Zachowanie własnego rytmu snu i czasu na odpoczynek oraz podtrzymywanie kontaktów z innymi ludźmi chronią przed wypaleniem.
Bezpłatny test przesiewowyTest na depresjęKwestionariusz PHQ-9, około 3 minut. To nie jest diagnoza, tylko punkt wyjścia.

Kiedy osoba bliska sama potrzebuje wsparcia

Osoba bliska choremu na depresję może skorzystać z własnej konsultacji psychologicznej, niezależnie od tego, czy chory jest już objęty leczeniem. Pomocna bywa też terapia par albo terapia rodzinna, gdy depresja jednej osoby wyraźnie zmienia relację i codzienne funkcjonowanie całej rodziny.

Konsultacja dla osoby towarzyszącej choremu daje przestrzeń na omówienie własnego zmęczenia, złości czy bezradności, których wobec samego chorego trudno wyrazić bez poczucia, że dokłada się mu kolejny ciężar. To spotkanie skoncentrowane na opiekunie, nie na ocenie relacji ani na chorobie drugiej strony.

Terapia par sprawdza się, gdy depresja jednego partnera zmienia sposób porozumiewania się w związku: pojawia się dystans, wzajemne pretensje albo milczenie zastępujące wcześniejsze rozmowy. Wytyczne NICE z 2022 roku wskazują terapię par jako opcję wartą rozważenia właśnie w takich sytuacjach, w formie 15 do 20 sesji rozłożonych na 5 do 6 miesięcy. To konkretny, ograniczony w czasie plan. Praca nad samą relacją bywa wtedy potrzebna równolegle do indywidualnego leczenia osoby chorującej, nie zamiast niego.

Sens ma również terapia rodzinna, gdy depresja rodzica albo dziecka odbija się na całym systemie rodzinnym, na przykład na rolach przyjmowanych przez pozostałych domowników albo na napięciu między rodzeństwem. Obejmuje wtedy całą rodzinę, a nie wyłącznie osobę z rozpoznaniem.

PsychoLogic

Lęk przed szkołą. Jak wspierać dzieci i nastolatków?

Depresja partnera, dziecka i rodzica: czym różni się rola bliskiego

Rola osoby bliskiej różni się w zależności od tego, czy depresja dotyczy partnera, dziecka czy rodzica: zmienia się zakres odpowiedzialności i granice ingerencji. PsychoNovatis przyjmuje na psychoterapię młodzież od 15 roku życia, a młodsze dzieci wymagają konsultacji u psychologa dziecięcego.

Depresja partnera stawia największe wyzwanie w utrzymaniu równowagi między wsparciem a własnym życiem, zwłaszcza gdy choroba trwa miesiącami i wpływa na wspólne obowiązki, finanse czy dalsze plany życiowe. Presja, żeby „w końcu wrócić do normalności”, szkodzi tu podobnie jak w każdej innej relacji.

Rodzic nastoletniego dziecka z depresją powinien przede wszystkim zauważyć zmianę i porozmawiać bez oskarżeń, zamiast czekać, aż samo przejdzie, albo bagatelizować to, co widzi. Diagnozą i leczeniem zajmuje się specjalista, nie rodzic. Nastolatki od 15 roku życia mogą rozpocząć psychoterapię w naszej placówce, młodsze dzieci wymagają psychologa dziecięcego.

Dorosłe dziecko rodzica z depresją często mierzy się z odwróceniem ról. To ono zaczyna pilnować leków, wizyt czy codziennego funkcjonowania rodzica, co bywa obciążające emocjonalnie, zwłaszcza przy jednoczesnej opiece nad własną rodziną i pracą zawodową. To bywa wyczerpujące. Także w tej roli warto zadbać o własne wsparcie, opisane w poprzedniej części tekstu.

Czego nie brać do siebie w kontakcie z chorym

Wycofanie, drażliwość albo brak wdzięczności ze strony chorego bywają objawem depresji, nie oceną osoby bliskiej ani jej starań. Choroba zniekształca sposób odbierania i wyrażania emocji, więc chłodny odzew na pomoc częściej mówi o stanie chorego niż o wartości tej pomocy.

Milczenie w odpowiedzi na pytanie o samopoczucie albo brak reakcji na przygotowany obiad nie oznacza braku wdzięczności, tylko brak energii potrzebnej, żeby tę wdzięczność okazać w zwykły sposób. To kwestia energii, nie chęci. Depresja ogranicza jednocześnie dostęp do wielu emocji, w tym do tych przyjemnych.

Bliscy zwykle są najbezpieczniejszą osobą, na której można rozładować napięcie, dlatego rozdrażnienie najczęściej trafia właśnie w nich, mimo że to oni najbardziej się starają. Nie czyni to takich chwil przyjemnymi, ale wyjaśnia ich mechanizm.

Traktowanie tych zachowań jako osobistej porażki albo dowodu, że pomoc nie ma sensu, prowadzi zwykle do wycofania się z opieki w najgorszym możliwym momencie. Rozdzielenie objawu choroby od intencji chorego wobec konkretnej osoby ułatwia wytrwanie przy wsparciu mimo trudnych chwil. Objaw to nie ocena człowieka.

Jak pomóc osobie z depresją: najważniejsze w skrócie

Pomoc osobie z depresją opiera się na obecności bez naprawiania, konkretnych gestach zamiast ogólnych deklaracji i cierpliwości wobec powolnej poprawy. Rozmowa unika ocen i porównań, a przy myślach samobójczych pyta wprost. Granice własnego zaangażowania chronią przed wypaleniem, które uniemożliwia pomoc na dłuższą metę.

Skorzystanie z pomocy specjalisty bywa łatwiejsze po propozycji konkretnego kroku niż po samej namowie, a odmowa przy pierwszej rozmowie nie zamyka tematu na zawsze. Przy bezpośrednim zagrożeniu życia liczy się szybka reakcja: kontakt z pomocą doraźną, numer alarmowy albo najbliższa izba przyjęć, a nie czekanie na dogodny moment. Czas wtedy się liczy.

Rola osoby bliskiej różni się w zależności od tego, czy dotyczy partnera, dziecka czy rodzica, ale w każdej z tych sytuacji sama osoba towarzysząca choremu również może skorzystać z konsultacji albo terapii par czy rodzinnej. Wycofanie i rozdrażnienie chorego warto czytać jako objaw, nie jako ocenę własnych starań.

Żadne z tych działań nie wymaga bycia specjalistą ani posiadania gotowych rozwiązań na każdą trudną chwilę. Wystarczy obecność i kilka sprawdzonych zdań. Reszta to gotowość, żeby w razie potrzeby sięgnąć po pomoc z zewnątrz, zamiast mierzyć się z tym w pojedynkę.

Bibliografia

  1. WHO (2025), Depressive disorder (depression), fact sheet, aktualizacja 29 sierpnia 2025, dane Global Burden of Disease 2021
  2. WHO ICD-11 MMS 2026-01, 6A70 Single episode depressive disorder, blok 6A70-6A7Z Depressive disorders
  3. Dazzi T., Gribble R., Wessely S., Fear N. T. (2014), Does asking about suicide and related behaviours induce suicidal ideation? What is the evidence?, Psychological Medicine 44(16), 3361-3363
  4. Huang X., Zhou R., Lei H., Li J., Ye Q., Yang Y., You T. (2026), Caregiver burden among caregivers of patients with depression: a systematic review and meta-analysis, Frontiers in Psychiatry 17, 1878799
  5. NICE NG222 (2022), Depression in adults: treatment and management, rekomendacja terapii par
  6. Treadway M. T., Zald D. H. (2011), Reconsidering anhedonia in depression: lessons from translational neuroscience, Neuroscience and Biobehavioral Reviews 35(3), 537-555

Artykuł ma charakter edukacyjny i wspiera osoby bliskie w towarzyszeniu komuś z depresją, nie zastępuje konsultacji ze specjalistą ani pomocy w nagłym zagrożeniu życia. PsychoNovatis prowadzi psychoterapię osób dorosłych i młodzieży od 15 roku życia, a diagnozę oraz leczenie farmakologiczne prowadzi zawsze lekarz psychiatra.

Często zadawane pytania

Czy bliski może wyleczyć osobę z depresją samą troską i obecnością?

Nie, obecność i troska nie zastępują leczenia, choć realnie pomagają w jego trakcie. Depresję leczy psychoterapia, czasem razem z farmakoterapią prowadzoną przez lekarza psychiatrę, nie determinacja osoby bliskiej. Rola bliskiego polega na towarzyszeniu i ułatwianiu kontaktu ze specjalistą, a także na cierpliwości wobec powolnej poprawy, a nie na samodzielnym prowadzeniu leczenia.

Co powiedzieć osobie z depresją zamiast „weź się w garść”?

Lepiej sprawdzają się zdania, które nazywają trudność bez oceniania i potwierdzają obecność. Przykładem jest zapewnienie, że nie trzeba niczego tłumaczyć i że rozmówca zostaje przy tej osobie bez względu na to, jak długo potrwa poprawa. Zdania oceniające, porównujące z innymi ludźmi albo odwołujące się do silnej woli zwykle pogłębiają poczucie winy zamiast pomagać.

Jak zachęcić bliską osobę do terapii, gdy odmawia pomocy?

Zamiast ogólnej namowy skuteczniejsza bywa propozycja konkretnego kroku: wspólne znalezienie specjalisty, pomoc w umówieniu pierwszej wizyty albo towarzyszenie na samo spotkanie. Do tematu można wracać po pewnym czasie, bez presji i powtarzania tego samego argumentu. Zmuszanie do leczenia nie jest dopuszczalne, poza sytuacją bezpośredniego zagrożenia życia.

Czy pytanie o myśli samobójcze może zwiększyć ryzyko?

To jeden z najbardziej rozpowszechnionych mitów dotyczących depresji: pytanie wprost nie zwiększa ryzyka ich pojawienia się. W praktyce klinicznej jest odwrotnie, rozmowa o myślach samobójczych zmniejsza napięcie i poczucie osamotnienia, w którym te myśli się nasilają. Unikanie tematu ze strachu przed „podsunięciem pomysłu” częściej szkodzi niż pomaga.

Czy zmęczenie osoby towarzyszącej choremu na depresję jest normalne?

Tak, zmęczenie osoby bliskiej jest częstym zjawiskiem nazywanym wypaleniem opiekuna i nie oznacza braku miłości ani zaangażowania. Pomoc choremu nie powinna oznaczać rezygnacji z własnego snu, pracy czy kontaktów z innymi ludźmi. Utrzymanie własnych granic zwiększa szansę, że wsparcie utrzyma się przez cały czas trwania choroby, a nie jedynie przez pierwsze tygodnie.

Czy PsychoNovatis przyjmuje na terapię dzieci z depresją?

Placówka przyjmuje na psychoterapię młodzież od 15 roku życia. Młodsze dzieci z podejrzeniem depresji wymagają konsultacji u psychologa dziecięcego, poza ofertą tej placówki. Rodzic, który zauważa u młodszego dziecka wycofanie, drażliwość albo długotrwały spadek nastroju, powinien w pierwszej kolejności skonsultować się z pediatrą albo psychologiem pracującym z młodszymi dziećmi.

Martyna Jakubiszak

mgr Martyna Jakubiszak

Psycholog, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna (wts.)

Trauma i kryzys emocjonalny to obszary szczególnie bliskie mojej pracy. Pomagam, gdy dotychczasowe sposoby radzenia sobie przestają wystarczać.

Zobacz profil
Bezpłatny test przesiewowy

Test na depresję

Dziewięć pytań o nastrój, energię i sen w ostatnich dwóch tygodniach. Kwestionariusz PHQ-9, około 3 minut. To nie jest diagnoza, tylko punkt wyjścia do rozmowy, a wynik możesz zabrać ze sobą na pierwszą wizytę.

Zrób test