O czym jest ten odcinek
Jak wygląda depresja, kiedy z zewnątrz wszystko wydaje się być w porządku?
Jak rozpoznać depresję u kogoś, kto chodzi do pracy, żartuje, odpisuje na wiadomości i na każde pytanie odpowiada „dobrze”? Dlaczego weekend odpoczynku niczego nie zmienia? I dlaczego w depresji tak łatwo uwierzyć, że „po prostu za mało się staram”?
W tym odcinku opowiadam o depresji, która przez długi czas pozostaje niewidoczna, z perspektywy terapii poznawczo-behawioralnej i codziennej pracy z pacjentami.
Agenda odcinka:
- 01:11Poniedziałkowy poranek i odpowiedź „dobrze”, która niczego nie mówi
- 02:23Ola, 31 lat: kiedy wszystko zaczyna wymagać wysiłku
- 03:32Dlaczego wolny weekend niczego nie zmienia
- 03:55Mit: depresja nie zawsze wygląda jak płacz
- 04:23Błędne koło: mniej energii, mniej aktywności, gorszy nastrój
- 06:02Dlaczego czekanie na motywację zwykle nie działa
- 07:34„Człowiek przestaje żyć, zanim przestanie funkcjonować”
- 09:32Zmniejszanie skali: 10 minut spaceru zamiast „muszę zacząć ćwiczyć”
- 11:16Poczucie winy i wymaganie od siebie formy sprzed choroby
- 12:40Plan aktywności w czterech obszarach
- 13:49Eksperyment behawioralny: sprawdzam, zamiast zakładać
- 14:35Rytm dnia: kilka stałych punktów zamiast całego harmonogramu
- 15:50Zdrowienie nie jest linią prostą i co robić przy pogorszeniu
- 16:16Kiedy potrzebna jest diagnoza, psychoterapia lub psychiatra
- 19:41Wartości i jeden mały krok w ich stronę
- 21:33Co pomaga, a co szkodzi, kiedy jesteś blisko osoby w depresji
- 24:02„Jeszcze nie jest dobrze, ale jest inaczej”
W odcinku pojawia się historia Oli, fikcyjnej pacjentki, na której przykładzie pokazuję, jak depresja wygląda od środka i jak krok po kroku wygląda praca nad odzyskiwaniem kontaktu z życiem.
Podsumowanie odcinka
Depresja rzadko wygląda tak jak w filmach. Znacznie częściej wygląda jak zwykły poniedziałek: budzik o 6:30, prysznic, praca, uśmiech w odpowiedzi na czyjś żart i jedno słowo „dobrze”, kiedy ktoś zapyta, jak minął dzień. Ten odcinek jest o depresji, która miesiącami zostaje niewidoczna dla otoczenia, a czasem także dla osoby, która ją przeżywa.
Marcela Kwiecień opowiada o niej na przykładzie Oli, fikcyjnej pacjentki, i pokazuje, jak z perspektywy terapii poznawczo-behawioralnej wygląda wychodzenie z błędnego koła wycofania. Bez „weź się w garść” i bez obietnicy, że wystarczy jeden dobrze przespany weekend.
Depresja, której z zewnątrz nie widać
Ola ma 31 lat. Pracuje, ma partnera, spotyka się ze znajomymi. Patrząc z boku, można pomyśleć, że świetnie sobie radzi. Od kilku miesięcy budzi się jednak coraz bardziej zmęczona, a rzeczy, które kiedyś sprawiały jej przyjemność, przestały mieć znaczenie. Nie czeka już na weekend. Kiedy znajomi proponują spotkanie, mówi „jasne”, a potem, zostając sama, myśli: po co ja się na to zgodziłam.
Coraz częściej odwołuje spotkania i coraz więcej czasu spędza w łóżku. Nie dlatego, że jest leniwa. Wszystko zaczyna wymagać wysiłku, nawet czynności robione kiedyś automatycznie: umycie włosów, zrobienie zakupów, odpisanie na wiadomość, wyjście z domu. Każda z nich zaczyna przypominać zadanie do wykonania.
To dlatego depresja potrafi przez długi czas pozostać niewidoczna. Nie zawsze wygląda jak płacz i nie zawsze jak leżenie w łóżku przez cały dzień. Czasem osoba w depresji chodzi do pracy, wychowuje dzieci, płaci rachunki, żartuje i publikuje zdjęcia, a wewnętrznie czuje się zupełnie inaczej.
Odpoczynek, który już nie regeneruje
Ola mówi przyjaciółce: chyba jestem po prostu zmęczona. Słyszy w odpowiedzi: każdy jest zmęczony, musisz trochę odpocząć. Więc próbuje. Bierze wolny weekend, nic nie robi, leży, ogląda serial, śpi. W poniedziałek czuje się tak samo.
W odcinku pada zdanie, które warto zapamiętać: czasami depresja nie jest problemem braku odpoczynku, tylko tego, że sam odpoczynek przestaje przynosić regenerację. To jeden z sygnałów, przy których warto przestać tłumaczyć sobie wszystko przemęczeniem.
Błędne koło, które napędza samo siebie
Z perspektywy terapii poznawczo-behawioralnej wygląda to tak. Ola budzi się i myśli: znowu nie mam siły. Po chwili dochodzi druga myśl: powinnam normalnie funkcjonować. A zaraz potem trzecia: coś jest ze mną nie tak. Pojawia się smutek, wstyd i poczucie winy, więc zostaje w łóżku jeszcze dłużej. Nie dlatego, że chce być bezczynna, tylko dlatego, że nie ma energii.
Tyle że pozostanie w łóżku sprawia, że energii jest jeszcze mniej. Nie ma spaceru, nie ma spotkania z przyjaciółką, nie ma rzeczy, które kiedyś dawały choć odrobinę przyjemności. Skoro nie ma pozytywnych doświadczeń, nastrój się pogarsza i pojawia się kolejna myśl: nic już mnie nie cieszy, może już zawsze tak będzie. Koło się zamyka.
W uproszczeniu mechanizm brzmi: mniej energii, mniej aktywności, mniej pozytywnych doświadczeń, gorszy nastrój i jeszcze mniej energii. Dlatego w terapii depresji pracuje się nie tylko nad myślami, ale też nad zachowaniem.
Najpierw małe działanie, potem emocje
W depresji bardzo często czekamy na moment, w którym najpierw poczujemy się lepiej, a dopiero potem zaczniemy działać. Jak będę mieć więcej energii, pójdę na spacer. Jak poprawi mi się nastrój, spotkam się ze znajomymi. Problem polega na tym, że ten moment może bardzo długo nie przychodzić.
W CBT robi się odwrotnie: najpierw małe działanie, potem sprawdzamy, co dzieje się z emocjami. Nikt nie oczekuje od razu radości. Czasem pierwszym sukcesem jest samo wykonanie czegoś mimo braku ochoty. Komuś, kto od kilku miesięcy nie wychodził na spacer, nie mówimy „od jutra spaceruj godzinę dziennie”, tylko „wyjdź na pięć minut”. Może po powrocie nadal będziesz smutny, ale wydarzyło się coś ważnego: zrobiłeś coś pomimo depresji, więc to nie ona podjęła tę decyzję za ciebie.
Stąd bierze się zasada zmniejszania skali. Zamiast „muszę zacząć ćwiczyć”, jutro wyjdę na dziesięciominutowy spacer. Zamiast „muszę odbudować relacje”, napiszę jedną wiadomość do osoby, przy której czuję się bezpiecznie. Zamiast „muszę posprzątać mieszkanie”, przez pięć minut uporządkuję jeden fragment pokoju. W depresji małe bywa skuteczniejsze niż ambitne, bo lista złożona z samych „muszę” kończy się tym, że mózg widzi ogrom zadania i mówi: nie dam rady.
Ważne jest przy tym jedno rozróżnienie, które w odcinku wraca kilka razy: aktywność nie musi być przyjemna, żeby była wartościowa. Spacer nie miał dać natychmiastowej radości. Miał przerwać bezruch, dać kontakt ze światłem i przestrzenią i doświadczenie „mogę coś zrobić, nawet jeśli nie mam na to ochoty”. Depresja odbiera poczucie sprawczości, a sprawczość odbudowuje się działaniem, nie myśleniem o działaniu.
Poczucie winy, które dokłada drugą warstwę
Po godzinie w łóżku zaczyna się wewnętrzny monolog: znowu nic nie zrobiłam, jestem beznadziejna, inni normalnie funkcjonują, marnuję życie. Dzieje się wtedy coś podstępnego. Człowiek nie tylko cierpi z powodu depresji, ale zaczyna cierpieć również dlatego, że uważa, iż nie powinien cierpieć. W odcinku pada obrazowe porównanie: to trochę tak, jakby mieć złamaną nogę i dodatkowo codziennie krzyczeć na siebie, dlaczego nie biegniesz.
Dlatego jednym z ważnych elementów pracy jest dostosowanie wymagań. Twoja wartość nie zależy od twojej produktywności. Nie jesteś lepszym człowiekiem dlatego, że zrobiłeś dziesięć rzeczy zamiast trzech, ani gorszym dlatego, że dziś udało ci się wziąć prysznic i zjeść posiłek. To nie znaczy, że rezygnujemy z aktywności. To znaczy, że aktywność nie może stać się kolejnym narzędziem do karania siebie.
Pomaga w tym plan aktywności zbudowany wokół czterech obszarów: przyjemności, poczucia osiągnięcia, kontaktu z innymi i zdrowia. Pytanie nie brzmi „jak wygląda idealny harmonogram”, tylko „jaka najmniejsza rzecz w każdym z tych obszarów jest dziś możliwa”. Dziesięć minut ulubionej muzyki. Odpowiedź na jednego maila. Wiadomość do przyjaciela. Krótki spacer. To nie jest plan idealnego życia, to plan powolnego odzyskiwania życia.
Osobno warto wyłapać moment, w którym prawdziwe zdanie „nie mam energii” zamienia się w interpretację „więc nie mogę nic zrobić”. Tego nie trzeba rozstrzygać w dyskusji, można to sprawdzić: nie mam energii na godzinny spacer, ale czy mam na pięć minut? Może wrócisz po dwóch i to też jest informacja. Nie chodzi o zmuszanie się za wszelką cenę, tylko o testowanie tego, co możliwe, zamiast automatycznego zakładania, że nic się nie da.
Do tego dochodzi rytm dnia. W depresji doba zaczyna się zlewać: wstajesz, kiedy się obudzisz, jesz, kiedy jesteś głodny, kładziesz się, kiedy już nie możesz wytrzymać. Pomaga ustalenie nie całego planu, tylko kilku stałych punktów: godziny wstawania, posiłków, krótkiej aktywności, kontaktu z kimś i godziny przygotowania do snu. Rytm daje mózgowi poczucie przewidywalności.
Zdrowienie nie jest linią prostą
Po kilku tygodniach Ola nie mówi „jestem szczęśliwa”. Mówi: zaczynam zauważać różnicę. Wychodzi na krótkie spacery, raz w tygodniu spotyka się z przyjaciółką, przestała zostawać w łóżku godzinę po przebudzeniu. Niektóre dni nadal są bardzo trudne, czasem odwołuje spotkanie, czasem nie ma siły. I to jest w porządku, bo celem nie było życie bez gorszych dni, tylko nauczenie się, że gorszy dzień nie oznacza powrotu do punktu wyjścia.
To samo dotyczy nawrotów. Można zrobić kilka kroków do przodu i jeden do tyłu, i nie znaczy to, że wszystko przepadło. Jednym z elementów CBT jest rozpoznawanie pierwszych sygnałów pogorszenia i przygotowanie planu, żeby zamiast „znowu wszystko się zaczyna” móc powiedzieć: widzę kilka sygnałów ostrzegawczych, co mogę zrobić teraz, zanim będzie gorzej.
Kilka miesięcy później zmiana u Oli nie wygląda spektakularnie. Pewnego dnia zjadła śniadanie przy stole, a nie w łóżku. Innego odpisała przyjaciółce. Kilka dni później sama zaproponowała spotkanie. Dla kogoś z zewnątrz to zwyczajne rzeczy, dla niej były dowodami, że jeszcze potrafi. Kiedy jesteś w środku depresji, bardzo łatwo myśleć o sobie wyłącznie przez to, czego już nie potrafisz, a człowiek nie składa się tylko z objawów. Nadal istnieją twoje wartości, relacje, potrzeby i zainteresowania i to do nich stopniowo się wraca.
Stąd pytanie, które w terapii bywa punktem zwrotnym: jak chciałbyś żyć, gdyby depresja nie podejmowała za ciebie decyzji. Bywa na początku za trudne, bo depresja odbiera dostęp do przyszłości. Wtedy zaczynamy od mniejszego pytania: co jest dla ciebie ważne. Może bliskość, może rozwój, może spokój. A potem: jaki jeden mały krok w tę stronę mogę zrobić dzisiaj.
Jak być obok kogoś w depresji
Osoba bliska ma zwykle ogromną potrzebę powiedzenia: weź się w garść, wyjdź z domu, zacznij coś robić, przecież masz dla kogo żyć. Tyle że osoba w depresji najczęściej już wie, że powinna coś zrobić. Problem nie polega na braku wiedzy, tylko na tym, że jej zasoby są ograniczone.
Znacznie bardziej pomaga inne zdanie: widzę, że jest ci trudno, nie musisz przede mną udawać, mogę z tobą po prostu pobyć, a jeśli chcesz, pomogę ci znaleźć specjalistę. To nie jest wyręczanie, to jest bycie obok. I jeszcze jedno: nie da się przenieść całej odpowiedzialności za zdrowienie na osobę chorującą. Jeżeli ktoś w depresji ma samodzielnie stosować dziesięć technik, prowadzić dziennik myśli, ćwiczyć, medytować, zdrowo jeść i jeszcze być produktywny, to lista technik staje się kolejną listą wymagań.
Kiedy to już nie jest materiał na podcast
Autorka mówi to wprost: techniki z odcinka nie zastępują diagnozy ani leczenia. Depresja może mieć różne nasilenie. Czasem potrzebna jest psychoterapia, czasem konsultacja psychiatryczna i leczenie farmakologiczne, czasem jedno i drugie. Obniżony nastrój bywa też reakcją na trudną sytuację albo towarzyszy wypaleniu i przewlekłemu stresowi, więc stawianie sobie diagnozy na podstawie podcastu nie ma sensu.
Jeżeli utrzymuje się obniżony nastrój, utrata zainteresowań, znacząca zmiana snu lub apetytu, silne poczucie bezwartościowości albo trudności w codziennym funkcjonowaniu, warto porozmawiać z psychologiem, psychoterapeutą lub lekarzem psychiatrą. Nie trzeba czekać, aż będzie naprawdę źle. A jeżeli pojawiają się myśli o śmierci lub samookaleczeniu albo poczucie, że nie jesteś bezpieczny, to nie jest moment na czekanie, aż samo przejdzie.
Odcinek kończy się rozmową Oli z przyjaciółką. Na pytanie, jak się teraz czuje, Ola odpowiada: jeszcze nie jest dobrze. I po chwili dodaje: ale jest inaczej. Bo zdrowienie nie zawsze zaczyna się od „jest dobrze”. Czasem zaczyna się od „nie jest już tak samo”.
Co warto zabrać z tego odcinka
- Depresja nie zawsze wygląda jak płacz i leżenie w łóżku. Można chodzić do pracy, żartować i jednocześnie ledwo dawać radę.
- Warto pytać nie tylko o to, czy ktoś daje radę, ale też jakim kosztem.
- Jeśli wolny weekend niczego nie zmienia, to sygnał, a nie dowód lenistwa.
- Czekanie, aż wróci motywacja, zwykle nie działa. Częściej działa najmniejsze możliwe działanie, po którym dopiero sprawdzamy, co dzieje się z nastrojem.
- Aktywność nie musi być przyjemna, żeby była wartościowa. Czasem jej jedynym zadaniem jest przerwanie bezruchu.
- Wymaganie od siebie formy sprzed choroby zwykle tylko zwiększa poczucie porażki.
- Gorszy dzień nie oznacza powrotu do punktu wyjścia. Zdrowienie nie jest linią prostą.
- Bliskiej osobie bardziej pomaga „widzę, że jest ci trudno” niż „weź się w garść”.
- Jeśli objawy utrzymują się lub nasilają, to moment na kontakt ze specjalistą, a nie na czekanie.
Transkrypcja odcinka
Zapis rozmowy dla osób, które wolą czytać, i dla tych, którym łatwiej wrócić do konkretnego fragmentu. Transkrypcja powstała automatycznie, więc mogą się w niej zdarzyć drobne przekręcenia; wersją źródłową jest nagranie.
Rozwiń pełną transkrypcję (66 akapitów)+
00:00:07Dlaczego czujemy to, co czujemy? Dlaczego czasami wiemy, że coś nam nie służy, a mimo to wciąż to robimy? Dlaczego niektóre doświadczenia zostają z nami na długo? I co właściwie dzieje się w naszej głowie, kiedy przeżywamy lęk, smutek, złość, strat czy bezsilność? Nazywam się Marcela Kwiecień.
00:00:27Jestem psycholożką i psychoterapeutką poznawczo-behawioralną w trakcie certyfikacji. Od kilku lat pracuję z osobami, które mierzą się z różnymi trudnościami psychicznymi, emocjonalnymi, życiowymi. Na co dzień spotykam ludzi z bardzo różnymi historiami i właśnie te historie nauczyły mnie, że za każdym zachowaniem, każdą emocją i każdą trudnością stoi jakieś doświadczenie. Czasem trzeba je najpierw zobaczyć, nazwać, a dopiero później zrozumieć. Dlatego stworzyłam ten podcast PsychoLogic od doświadczenia do zrozumienia.
00:01:11To nie jest lenistwo. Jak wygląda depresja, kiedy z zewnątrz wszystko jest w porządku? Chciałabym, żebyś wyobraził sobie poniedziałkowy poranek. Budzik dzwoni o 6:30, otwierasz oczy i przez kilka sekund leżysz bez ruchu. Nie dlatego, że jesteś niewyspany, spałeś 8 godzin.
00:01:30Po prostu nie widzisz powodu, żeby wstawać. Nie chodzi o to, że chcesz umrzeć. Nie chodzi nawet o to, że chcesz gdzieś uciec. Po prostu przez chwilę myślisz po co? Potem patrzysz na zegarek.
00:01:466:37. Wiesz, że trzeba wstawać, więc wstajesz, bierzesz prysznic, ubierasz się, robisz śniadanie, wychodzisz do pracy, odpowiadasz dzień dobry. Uśmiechasz się, kiedy ktoś odpowiada żart, robisz swoją robotę. Odpisujesz na wiadomości, wracasz do domu. Ktoś pyta: "Jak ci minął dzień?
00:02:09" Odpowiadasz dobrze. To jedno słowo może być czasami jedną z najlepiej ukrywanych odpowiedzi, bo dzień wcale nie był dobry. Był po prostu do przetrwania. Poznajmy Olę. Ma 31 lat.
00:02:23Pracuje, ma partnera, spotyka się ze znajomymi. Nie wygląda na osobę, która potrzebuje pomocy. Kiedy ktoś ją widzi, może pomyśleć: "Ona świetnie sobie radzi". Ale Ola od kilku miesięcy coraz częściej budzi się zmęczona. Rzeczy, które kiedyś sprawiały jej przyjemność, przestały mieć znaczenie.
00:02:45Nie czeka już na weekend, nie cieszy się na spotkanie. Kiedy znajomi pytają: "Idziemy gdzieś wieczorem? " Odpowiada: Jasne, a potem, kiedy zostaje sama, myśli: "Po co ja się na to zgodziłam? Coraz częściej odwołuje spotkania, coraz więcej czasu spędza w łóżku. Nie dlatego, że jest leniwa.
00:03:06Po prostu wszystko wymaga wysiłku, nawet rzeczy, które kiedyś robiła automatycznie. Umycie włosów, zrobienie zakupów, odpisanie na wiadomość, wyjście z domu. Każda z tych czynności zaczyna przypominać zadanie do wykonania. Pewnego dnia Ola mówi swojej przyjaciółce: "Chyba jestem po prostu zmęczona". Przyjaciółka odpowiada: "Każdy jest zmęczony.
00:03:32Musisz trochę odpocząć". I Ola próbuje. Bierze wolny weekend, nie robi nic, leży, ogląda serial, śpi, ale w poniedziałek nadal czuje się tak samo. Bo czasami depresja nie jest problemem braku odpoczynku. Czasami problem polega na tym, że sam odpoczynek przestaje przynosić regenerację.
00:03:55Właśnie tutaj warto zatrzymać się przy bardzo ważnym micie. Depresja nie zawsze wygląda jak płacz. Nie zawsze wygląda jak leżenie w łóżku przez cały dzień. Nie zawsze ktoś z depresją wygląda na smutnego. Czasami osoba z depresją chodzi do pracy, wychowuje dzieci, płaci rachunki, żartuje, publikuje zdjęcia, spotyka się z ludźmi i jednocześnie wewnętrznie czuje się zupełnie inaczej.
00:04:23Dlatego depresja może przez długi czas pozostać niewidoczna. Ale co właściwie dzieje się wtedy w psychice? Spójrzmy na to z perspektywy terapii poznawczo-behawioralnej. W CBTE bardzo często patrzymy na zależność między myślami, emocjami, zachowaniem. Załóżmy, że Ola budzi się rano i myśli: "Znowu nie mam siły.
00:04:43" Po chwili pojawia się kolejna myśl: "Powinnam normalnie funkcjonować. " A następnie coś jest ze mną nie tak. Pojawia się smutek, wstyd, poczucie winy i wtedy Ola zostaje w łóżku jeszcze trochę dłużej. Nie dlatego, że chce być bezczynna, dlatego że nie ma energii. Ale pozostanie w łóżku sprawia, że później ma jeszcze mniej energii.
00:05:09Nie wychodzi na spacer, nie spotyka się z przyjaciółką, nie robi rzeczy, które kiedyś dawały jej choć odrobinę przyjemności. A skoro nie ma pozytywnych doświadczeń, jej nastrój staje się jeszcze gorszy. I wtedy pojawia się kolejna myśl: [parsknięcie] "Nic już mnie nie cieszy. Może już zawsze tak będzie. " I koło się zamyka.
00:05:32To jeden z ważnych mechanizmów depresji. Możemy go bardzo uprościć. mniej energii, mniej aktywności, mniej pozytywnych doświadczeń, gorszy nastrój i jeszcze mniej energii. I właśnie dlatego w terapii depresji często pracujemy nie tylko nad myślami, pracujemy również nad zachowaniem, nad powolnym odzyskiwaniem kontaktu z życiem. Nie dlatego, że mamy powiedzieć o sobie z depresją: "Poostu się rusz".
00:06:02To byłoby ogromnym uproszczeniem. chodzi o coś zupełnie innego, o małe działania, które pomagają organizmowi i psychice ponownie doświadczać tego, co przez depresję zaczęło znikać. I tutaj pojawia się bardzo ważna rzecz. Kiedy jesteśmy w depresji, często czekamy na moment, w którym najpierw poczujemy się lepiej, a dopiero później zaczniemy działać. Jak będę mieć więcej energii, to pójdę na spacer.
00:06:31Jak poprawi mi się nastrój, to spotkam się z przyjaciółmi. Jak przestanę być zmęczona, to zacznę ćwiczyć. Problem polega na tym, że ten moment może bardzo długo nie przychodzić. W CBT często robimy coś odwrotnego. Najpierw małe działanie, potem czekamy, co wydarzy się z emocjami.
00:06:51Nie oczekujemy od razu radości. Czasami pierwszym sukcesem jest po prostu wykonanie działania pomimo braku ochoty. Wyobraź sobie, że ktoś przez kilka miesięcy nie wychodził z domu na spacer. Nie mówimy od jutra spaceruj godzinę dziennie. Mówimy wyjdź na 5 minut i być może te 5 minut nie sprawi, że nagle poczujesz szczęście.
00:07:17Być może wrócisz do domu i nadal będziesz smutny. Ale wydarzyło się coś ważnego. Zrobiłeś coś pomimo depresji. To oznacza, że depresja nie podjęła tej decyzji za ciebie. Chciałabym, żebyś zapamiętał jedną rzecz z tej części.
00:07:34Depresja często sprawia, że człowiek przestaje żyć, zanim jeszcze przestanie funkcjonować. może nadal chodzić do pracy, może nadal wykonywać obowiązki, może nadal rozmawiać z ludźmi, a jednocześnie coraz mniej doświadczać życia. I właśnie dlatego warto zwracać uwagę nie tylko na pytanie, czy daje radę, ale również jakim kosztem daje radę, bo czasami człowiek nie potrzebuje kolejnego sposobu na to, żeby jeszcze bardziej się zmobilizować. Czasami potrzebuję zatrzymać się i powiedzieć: "Coś się ze mną dzieje. Nie muszę tego bagatelizować.
00:08:12Mogę poprosić o pomoc". W kolejnej części przyjrzymy się temu, dlaczego w depresji tak łatwo uwierzyć we własne negatywne myśli. Dlaczego zdanie jestem beznadziejny może zacząć brzmieć jak fakt oraz jak CBT pomaga rozdzielić to, co czujemy od tego, co rzeczywiście jest prawdą. W poprzedniej części powiedzieliśmy sobie coś bardzo ważnego. W depresji człowiek często czeka, aż poczuje się lepiej, żeby zacząć działać.
00:08:42Jak będę mieć więcej energii, to pójdę na spacer. Jak poprawi mi się nastrój, spotkam się ze znajomymi. Jak przestanie mnie wszystko przerastać, zacznę coś zmieniać. Tylko, że depresja bardzo często działa właśnie odwrotnie. odbiera energię, odbiera zainteresowanie, odbiera poczucie sensu, a potem mówi: "Widzisz, nic cię już nie cieszy, po co próbować?
00:09:05" I właśnie dlatego w terapii poznawczo-behawioralnej nie czekamy wyłącznie na motywację. Zaczynamy od małych działań. Wróćmy do Oli. Podczas jednej sesji powiedziała: "Ja naprawdę chciałabym coś zmienić, tylko nie wiem od czego zacząć. " I to jest bardzo częste, bo kiedy człowiek przez kilka miesięcy funkcjonuje w minimalnym poziomie energii, nawet zwykła lista zadań może wyglądać jak ogromna góra.
00:09:32Muszę zacząć ćwiczyć, muszę lepiej jeść, muszę posprzątać mieszkanie, muszę nadrobić pracę, muszę spotkać się z ludźmi, muszę zacząć normalnie żyć i po przeczytaniu tej listy nie robisz nic. Nie dlatego, że nie chcesz, po prostu mózg widzi ogrom zadania i mówi: "Nie dam rady". Dlatego pierwszą rzeczą, którą robimy jest zmniejszenie skali. Nie muszę zacząć ćwiczyć, tylko jutro wyjdę na 10 minutowy spacer. Nie muszę odbudować relacje, tylko napiszę jedną wiadomość do osoby, przy której czuję się bezpiecznie.
00:10:10Nie muszę posprzątać mieszkanie, tylko przez 5 minut uporządkuję jeden fragment pokoju. To może wydawać się banalne, ale w depresji małe jest często bardziej skuteczne niż ambitne. I tutaj pojawia się pojęcie, które jest bardzo ważne w aktywizacji behawioralnej. Aktywność nie zawsze musi być przyjemna, żeby była wartościowa. Wyobraź sobie, że przez kilka tygodni nie wychodziłeś z domu.
00:10:40W końcu decydujesz się na spacer. Wracasz i myślisz: "Nic nie poczułem, to bez sensu. Nadal jestem smutny". I właśnie tutaj bardzo łatwo zrezygnować, ale spróbujmy spojrzeć na to inaczej. Czy spacer miał dać ci natychmiastową radość?
00:10:56Nie. Jego zadaniem było coś innego. Miał przerwać bezruch, dać ci kontakt ze światłem, powietrzem, przestrzenią, przywrócić choć odrobinę aktywności, dać doświadczenie. Mogę coś zrobić nawet jeżeli nie mam na to ochoty. I to jest bardzo ważne doświadczenie, bo depresja często odbiera człowiekowi poczucie sprawczości.
00:11:16A sprawczość odbudowuje się działaniem, nie myśleniem o działaniu, działaniem. Jest jeszcze jedna rzecz, która bardzo często pojawia się przy depresji. Poczucie winy. Ola budzi się rano, nie ma siły wstać, zostaje w łóżku i po godzinie zaczyna się wewnętrzny monolog. Znowu nic nie zrobiłam.
00:11:35Jestem beznadziejna. Inni normalnie funkcjonują. Dlaczego ja nie potrafię? Marnuję życie. I teraz dzieje się coś bardzo podstępnego.
00:11:47Człowiek nie tylko cierpi z powodu depresji, zaczyna cierpieć również z powodu tego, że uważa, iż nie powinien cierpieć. To trochę tak jakby mieć złamaną nogę i dodatkowo codziennie krzyczyć na siebie: "Dlaczego nie biegniesz? " Depresja nie jest lenistwem. Jeżeli organizm i psychika są przeciążone, wymaganie od siebie funkcjonowania na poziomie sprzed choroby może tylko zwiększać poczucie porażki. Dlatego jednym z ważnych elementów pracy jest dostosowanie wymagań.
00:12:19I tutaj chcę powiedzieć coś, co może być dla niektórych słuchaczy trudne. Twoja wartość nie zależy od twojej produktywności. Nie jesteś lepszym człowiekiem dlatego, że zrobiłeś 10 rzeczy zamiast trzech. Nie jesteś gorszym człowiekiem dlatego, że dziś wziąłeś tylko prysznic i zjadłeś posiłek. To nie oznacza, że mamy rezygnować z aktywności.
00:12:40Oznacza, że aktywność nie może być kolejnym narzędziem do karania siebie. W terapii możemy stworzyć coś, co nazywa się planem aktywności. Nie chodzi o idealny harmonogram, chodzi o znalezienie kilku obszarów, które mają dla ciebie znaczenie. na przykład przyjemność, poczucie osiągnięcia, kontakt z innymi, zdrowie. I teraz możemy zadać sobie pytanie, jaka najmniejsza rzecz w każdym z tych obszarów jest możliwa do zrobienia.
00:13:11Przyjemność 10 minut ulubionej muzyki osiągnięcie odpowiedzenie na jednego maila kontakt wysłanie wiadomości do przyjaciela zdrowie krótki spacer. Zrobienie jednej rzeczy to nie jest plan idealnego życia to jest plan powolnego odzyskiwania życia. Ale chciałabym zwrócić uwagę jeszcze na jeden mechanizm. Czasami człowiek z depresją mówi: "Nie mam energii i to jest prawda". Ale czasem za tym zdaniem pojawia się jeszcze, więc nie mogę nic zrobić i to już jest interpretacja.
00:13:49I tutaj możemy wykorzystać eksperyment behawioralny. Nie musimy dyskutować, możemy sprawdzić. Powiedzmy dzisiaj nie mam energii, żeby wyjść na godzinny spacer. Dobrze. A czy mam energię na 5 minut?
00:14:03Może? Spróbujmy i zobaczymy. Może po pięciu minutach wrócisz. Może przejdziesz 10, a może faktycznie nie będziesz w stanie i wrócisz po dwóch. I to również jest informacja.
00:14:14Nie chodzi o zmuszanie się za wszelką cenę. Chodzi o testowanie tego, co jest możliwe zamiast automatycznego zakładania, że nic nie da się zrobić. Jest jeszcze jeden element, o którym chcę powiedzieć. Rutyna w depresji dzień może zacząć się zlewać. Poniedziałek wygląda jak wtorek, wtorek jak środa.
00:14:35Wstajesz wtedy, kiedy się obudzisz. JZ, kiedy jesteś głodny. Pracujesz kiedy musisz, kładziesz się spać kiedy już nie możesz wytrzymać i stopniowo tracisz strukturę dnia. Dlatego czasami bardzo pomocne jest ustalenie kilku stałych punktów. Nie całego dnia, kilku.
00:14:52Godzina wstawania, posiłki, krótka aktywność, kontakt z kimś, godzina rozpoczęcia, przygotowania do snu. To daje mózgowi pewien rytm, a rytm daje poczucie przewidywalności. Wróćmy do Oli. Po kilku tygodniach nie powiedziała: "Jestem szczęśliwa". Powiedziała: "Zaczynam zauważać różnicę".
00:15:14Zaczęła wychodzić na krótkie spacery. Raz w tygodniu spotyka się z przyjaciółką. Rano przestała zostawać w łóżku przez godzinę po przebudzeniu. Niektóre dni nadal były bardzo trudne. Czasami odwoływała spotkanie, czasami nie miała siły.
00:15:29I to było w porządku, bo celem nie było stworzenie życia, w którym już nigdy nie będzie gorszego dnia. Celem było nauczenie się, że gorszy dzień nie musi oznaczać powrotu do punktu wyjścia. To jest bardzo ważne również w kontekście nawrotów. Zdrowienie nie jest linią prostą. Możesz mieć lepszy dzień, potem gorszy dzień.
00:15:50Możesz zrobić kilka kroków do przodu i jeden do tyłu. To nie oznacza, że wszystko przepadło. Jednym z elementów CBT jest właśnie rozpoznawanie pierwszych sygnałów pogorszenia i przygotowanie planu działania. Zamiast znowu wszystko się zaczyna, możemy nauczyć się mówić: "Widzę kilka sygnałów ostrzegawczych, co mogę zrobić teraz, zanim będzie gorzej. " To zmienia sposób patrzenia na trudność.
00:16:16Chciałabym jednak podkreślić jedną rzecz. Techniki, o których mówię, nie są zamiennikiem profesjonalnej diagnozy ani leczenia. Depresja może mieć różne nasilenie. Czasami potrzebna jest psychoterapia, czasami również konsultacja psychiatryczna i leczenie farmakologiczne, czasami jedno i drugie. I jeżeli ktoś doświadcza utrzymującego się obniżenia nastroju, utraty zainteresowań, znaczących zmian snu lub apetytu, silnego poczucia bezwartościowości czy trudności w codziennym funkcjonowaniu, warto potraktować to poważnie i skonsultować się ze specjalistą.
00:16:52A jeżeli pojawiają się myśli o śmierci, samooaleczeniu albo poczucie, że nie jesteś bezpieczny, to nie jest moment na czekanie, aż samo przejdzie. To jest moment na pilne szukanie profesjonalnej pomocy. W ostatniej części wrócimy do Oli, ale tym razem nie skupimy się już tylko na jej objawach. Porozmawiamy o tym, co znajduje się pod depresją, o utracie nadziei, poczuciu własnej wartości, relacjach i o tym, jak zacząć odbudowywać życie. Nie wokół pytania jak przestać cierpieć, ale wokół pytania jakiego życia chcę, kiedy depresja przestanie podejmować za mnie decyzję.
00:17:34Chciałabym wrócić jeszcze raz do Oli, ale tym razem nie do Oli z początku naszej historii. Nie do tej, która rano patrzyła na budzik. Zastanawiała się po co mam wstawać. Chcę wrócić do niej kilka miesięcy później, bo coś się zmieniło. Nie wydarzył się żaden spektakularny moment.
00:17:52Nie było jednego dnia, w którym Ola obudziła się i pomyślała: "Jestem szczęśliwa". To nie wyglądało w ten sposób. Zmiana była dużo bardziej subtelna. Pewnego dnia zrobiła sobie śniadanie i zauważyła, że pierwszy raz od dawna zjadła je przy stole, a nie w łóżku. Innego dnia odpisała przyjaciółce.
00:18:13Kilka dni później sama zaproponowała spotkanie. Któregoś ranka wyszła z domu trochę wcześniej i przez kilka minut szła bez konkretnego celu. I może dla kogoś z zewnątrz to były zupełnie zwyczajne rzeczy, ale dla niej to były małe dowody. Jeszcze potrafię. I chyba właśnie to jest jedna z najważniejszych rzeczy, o których warto mówić w depresji.
00:18:37Kiedy jesteś w jej środku, bardzo łatwo zacząć myśleć o sobie wyłącznie przez pryzmat tego, czego już nie potrafisz. Nie mam energii, nie jestem produktywna, nie spotykam się z ludźmi, nie cieszę się, nie jestem sobą, ale człowiek nie składa się tylko z objawów. Nawet wtedy, kiedy depresja zajmuje bardzo dużo miejsca, nadal istnieją twoje wartości, twoje relacje, twoje potrzeby, twoje zainteresowania, twoje marzenia i właśnie do nich stopniowo próbujemy wracać. W terapii możemy zadać pytanie: Jak chciałbyś żyć, gdyby depresja nie podejmowała za ciebie decyzji? To pytanie może być początkowo bardzo trudne, bo ktoś może odpowiedzieć: "Nie wiem, to jest w porządku".
00:19:21Depresja często odbiera dostęp do przyszłości. Człowiek przestaje planować, przestaje oczekiwać, przestaje sobie wyobrażać, że coś może wyglądać inaczej. Dlatego nie zaczynamy od jak chcesz żyć za 10 lat. Zaczynamy z dużo mniejszym pytaniem. Co jest dla ciebie ważne?
00:19:41Może rodzina? Może bliskość? Może rozwój, może niezależność? Może pomaganie innym, może kreatywność, może spokój. A potem pytamy, jaki jeden mały krok w tym kierunku mogę zrobić dzisiaj.
00:19:55Jeżeli jest ważna dla mnie bliskość, może napiszę do jednej osoby. Jeżeli ważny jest dla mnie rozwój, może przeczytam dwie strony książki. Jeżeli ważne jest zdrowie, może wyjdę na krótki spacer. Jeżeli ważna jest kreatywność, może przez 10 minut zrobię coś, co kiedyś lubiłem. Nie po to, żeby natychmiast poczuć się dobrze, ale po to, żeby przypomnieć sobie: "Depresja jest częścią mojego doświadczenia, ale nie jest całą moją tożsamością".
00:20:27Jest jeszcze jedna rzecz. W depresji bardzo łatwo wpaść w pułapkę porównywania się. Patrzysz na innych. Ktoś awansuje, ktoś bierze ślub, ktoś podróżuje, ktoś prowadzi firmę, ktoś regularnie ćwiczy, ktoś ma energię na wszystko, a ty masz problem, żeby wstać z łóżka i pojawia się wszyscy idą do przodu, tylko ja stoję w miejscu, ale porównujesz swój najtrudniejszy moment z czyimś fragmentem życia. Nie widzisz ich zmęczenia, ich problemów, ich lęków, ich gorszych dni i przede wszystkim nie wiesz z jakiego miejsca startują.
00:21:04Dlatego jednym z ważnych elementów zdrowienia jest nauczenie się innej miary sukcesu. Nie czy zrobiłem tyle samo co inni, ale czy dzisiaj zrobiłem coś co przybliżyło mnie do życia, którego chcę. Czasami odpowiedź będzie tak, zrobiłem bardzo dużo, a czasami udało mi się tylko wstać i wziąć prysznic. Czasami to naprawdę może być wystarczająco dużo. Chciałabym też powiedzieć coś osobom, które są blisko kogoś z depresją.
00:21:33Jeżeli słuchasz tego jako partner, rodzic, przyjaciel czy członek rodziny, możesz mieć ogromną potrzebę powiedzenia: "Weź się w garść, wyjdź z domu, zacznij coś robić, przecież masz dla kogo żyć". Ale osoba w depresji bardzo często już wie, że powinna coś zrobić. Problem nie polega na braku wiedzy. Problem polega na tym, że jej zasoby są ograniczone. Czasami znacznie bardziej pomocne będzie: "Widzę, że jest ci trudno.
00:22:01Nie musisz przede mną udawać. Mogę z tobą po prostu pobyć. Jeżeli chcesz, pomogę ci znaleźć specjalistę. To nie oznacza wyręczania, to oznacza bycie obok. I tutaj pojawia się jeszcze jedna ważna rzecz.
00:22:17Nie możemy całej odpowiedzialności za zdrowie przenieść na osobę z depresją. Jeżeli jesteś w depresji, to nie znaczy, że masz samodzielnie zastosować 10 technik, prowadzić dziennik myśli, ćwiczyć, medytować, zdrowo jeść, codziennie spacerować i jeszcze być produktywnym. To mogłoby stać się kolejną listą wymagań. A depresja nie potrzebuje kolejnego głosu mówiącego: "Powinieneś się bardziej starać". Potrzebuję leczenia, wsparcia i stopniowego odzyskiwania zasobów.
00:22:51Dlatego jeżeli słuchasz tego i rozpoznajesz u siebie wiele z tych doświadczeń, nie próbuj samodzielnie stawiać sobie diagnozy na podstawie podcastu. Obniżony nastrój może mieć wiele przyczyn. Może być reakcją na trudną sytuację. może towarzyszyć wypaleniu, przewlekłemu stresowi czy innym problemom, ale może również być częścią zaburzenia depresyjnego. Jeżeli objawy utrzymują się, nasilają albo znacząco wpływają na twoje funkcjonowanie, warto porozmawiać z psychologiem, psychoterapeutą lub lekarzem psychiatrą.
00:23:22Nie musisz czekać, aż będzie naprawdę źle. A jeżeli pojawiają się myśli o śmierci, samookaleczeniu albo poczucie, że możesz zrobić sobie krzywdę, potraktuj to poważnie. Nie zostawaj z tym sam. Skontaktuj się z profesjonalną pomocą lub osobą, której ufasz i powiedz wprost, co się z tobą dzieje. Nie musisz ubrać tego w piękne słowa.
00:23:45Możesz powiedzieć po prostu: "Nie czuję się bezpiecznie i potrzebuję, żeby ktoś był teraz ze mną". To wystarczy. A teraz wróćmy do Oli. Pewnego wieczoru siedziała z przyjaciółką. Ta sama przyjaciółka, której przez wiele miesięcy unikała.
00:24:02Rozmawiały, śmiały się, a potem przyjaciółka zapytała: "Jak się teraz czujesz? " Ola zastanowiła się chwilę i odpowiedziała: "Jeszcze nie jest dobrze". Zrobiła pauzę, ale jest inaczej. I myślę, że to bardzo dobre zdanie na zakończenie tego odcinka, bo zdrowienie nie zawsze zaczyna się od jest dobrze. Czasami zaczyna się od nie jest już tak samo.
00:24:29Może dzisiaj nadal jest ci trudno. Może nie masz energii. Może nie widzisz jeszcze sensu. Może masz wrażenie, że wszyscy inni żyją, a ty tylko próbujesz przetrwać kolejne dni. Ale nie musisz dzisiaj naprawiać całego swojego życia.
00:24:45Nie musisz mieć motywacji na miesiąc. Nie musisz widzieć jak będzie za rok. Może na dziś wystarczy jeden krok, jeden telefon, jeden posiłek, jeden prysznic, 5 minut na świeżym powietrzu, jedna wiadomość do osoby, której ufasz, jedno umówienie konsultacji, jeden moment, w którym powiesz sobie: "Nie muszę radzić sobie z tym sam". I może właśnie o to chodzi w powrocie do życia. Nie o to, żeby pewnego ranka obudzić się i nagle wszystko pokochać.
00:25:14Nie o to, żeby już nie mieć gorszego dnia. Nie o to, żeby być cały czas produktywnym i uśmiechniętym. Tylko o to, żeby stopniowo odzyskiwać wybór, żeby depresja nie decydowała z kim się spotykasz, czy wyjdziesz z domu, czy odbierzesz telefon, czy spróbujesz czegoś nowego, czy poprosisz o pomoc, czy uwierzysz w siebie. być może dzisiaj nie potrzebujesz usłyszeć będzie dobrze. Może potrzebujesz usłyszeć coś bardziej prawdziwego.
00:25:43To, że teraz jest ci bardzo trudno, nie oznacza, że tak będzie już zawsze. I jeszcze jedno. Nie jesteś leniwy dlatego, że nie masz siły. Nie jesteś słaby dlatego, że potrzebujesz pomocy. Nie jesteś bezwartościowy dlatego, że przez jakiś czas nie potrafisz funkcjonować tak jak wcześniej.
00:26:04Jesteś człowiekiem, który może przechodzić przez bardzo trudny moment, a trudny moment nie jest całą twoją historią. Jeżeli coś z tego odcinka było ci bliskie, zatrzymaj dla siebie jedno zdanie. Nie wszystkie, jedno. Może nie muszę czekać na motywację, żeby zrobić jeden mały krok. A może wartość nie zależy od mojej produktywności, albo po prostu mogę poprosić o pomoc.
00:26:30Jeśli właśnie tego potrzebujesz, zrób dzisiaj ten jeden mały krok. Nie dla idealnej wersji siebie, dla tej, która jest teraz. Dziękuję, że spędziłeś ze mną ten czas. To był kolejny odcinek podcastu Odświadczenia do zrozumienia. Jeżeli ten odcinek może pomóc komuś, kto z zewnątrz wygląda jakby świetnie sobie radził, a wewnątrz każdego dnia walczy o podstawowe rzeczy, udostępnij mu go.
00:26:59Być może właśnie tego jednego zdania potrzebuję dzisiaj usłyszeć. Do usłyszenia w kolejnym odcinku.



