O czym jest ten odcinek
Dlaczego czasem nie umiemy nazwać tego, co czujemy, a mamy tylko wrażenie, że „coś jest nie tak”? Czym różni się tłumienie emocji od ich regulowania? Dlaczego unikanie trudnych emocji w dłuższej perspektywie tylko je wzmacnia? I co właściwie dzieje się w głowie i ciele, kiedy emocje „przejmują stery”?
W tym odcinku opowiadam o regulacji emocji z perspektywy terapii poznawczo-behawioralnej i codziennej pracy z pacjentami.
Agenda odcinka:
- 01:11Wieczór, jedno zdanie i reakcja, której później żałujesz
- 03:07Ola, 34 lata, i jej „dwie wersje siebie”
- 04:24Czym regulacja emocji nie jest
- 05:00Łańcuch: sytuacja, interpretacja, emocja, ciało, zachowanie
- 06:02Przestrzeń między emocją a zachowaniem i metafora hamulca
- 08:07„Nie powinienem tak czuć”, czyli druga warstwa emocji
- 09:07Emocja jest informacją, a nie instrukcją działania
- 10:44Nazywanie emocji: „czuję złość” zamiast „jestem zła”
- 12:10Fizjologia emocji i dlaczego nie rozwiązuje się konfliktów na poziomie 90
- 14:09Regulacja a tłumienie i emocje, które trzeba przeżyć
- 15:59Pięć pytań: czy moja reakcja jest adekwatna do sytuacji
- 18:58Sześć technik regulacji, po kolei
- 21:47„Potrzebuję 10 minut i wrócę do tej rozmowy”
- 26:17Schemat: zatrzymaj, nazwij, obniż, sprawdź, wybierz
- 28:10Karolina: jedzenie, telefon i praca jako sposób na odcięcie od emocji
- 31:56Ćwiczenie „co było przed”
- 33:25Tolerowanie dyskomfortu
- 36:15Plan na 10 minut
- 43:54Naprawa po wybuchu i łagodność wobec siebie
Podsumowanie odcinka
Wracasz do domu po ciężkim dniu, partner mówi jedno zdanie, a ty w kilka sekund jesteś w kłótni, której nie planowałaś. Po dwudziestu minutach emocje opadają i przychodzi myśl: po co ja tak zareagowałam. Ten odcinek jest właśnie o tej odległości między „czuję” a „robię”.
Marcela Kwiecień pokazuje, czym regulacja emocji różni się od ich tłumienia i od bycia zawsze spokojnym, i podaje sześć technik, których da się użyć w środku silnej emocji, a nie tylko wtedy, kiedy jest się już spokojnym. Bohaterką przykładów jest Ola, fikcyjna pacjentka.
Regulacja to nie to samo co spokój
Ola ma 34 lata i mówi o sobie, że ma dwie wersje siebie. Pierwsza jest spokojna, rozsądna i wszystko analizuje. Druga pojawia się wtedy, kiedy jest naprawdę zdenerwowana, i potrafi powiedzieć rzeczy, których pierwsza nigdy by nie powiedziała, wysłać kilkanaście wiadomości pod rząd albo zerwać kontakt. Kiedy emocje opadną, przychodzi druga fala: wyrzuty sumienia, wstyd i krytykowanie siebie.
Pytanie, które organizuje cały odcinek, brzmi: czy problemem Oli jest to, że za mocno czuje, czy raczej to, że nie ma wystarczającej przestrzeni między tym, co czuje, a tym, co robi. Bo regulacja emocjonalna nie oznacza „nie będę zła”. Oznacza „mogę być zła i nadal decydować, jak chcę się zachować”. Nie oznacza „nie będę się bała”, tylko „mogę czuć lęk i nadal zrobić coś ważnego”.
Łańcuch, który kończy się trzaśnięciem drzwiami
W terapii poznawczo-behawioralnej patrzy się na emocje jak na ogniwo pewnego łańcucha: sytuacja, interpretacja sytuacji, emocja, reakcja ciała, zachowanie i konsekwencje. U Oli wygląda to tak. Partner mówi: widzę, że jesteś dziś nerwowa. Sama sytuacja jest dość neutralna, ale interpretacja brzmi: on mnie krytykuje, znowu uważa, że przesadzam. Pojawia się złość, ciało reaguje napięciem mięśni i przyspieszonym oddechem, a potem przychodzi zachowanie: krzyk i pretensje. Konsekwencje to konflikt, żal, poczucie winy i jeszcze jedna myśl: wiedziałam, że na nikim nie można polegać.
Emocji nie da się po prostu wybrać. Nikt nie powie sobie „od dzisiaj nie będę czuła złości”. Ale między emocją a zachowaniem jest przestrzeń, czasem kilka sekund, czasem kilka minut, i właśnie ją można trenować. W odcinku pada porównanie do hamulca: hamulec nie sprawia, że samochód przestaje istnieć ani że prędkość znika w jednej sekundzie. Daje możliwość zwolnienia. Regulacja działa podobnie, nie usuwa emocji, tylko zmniejsza jej natężenie na tyle, żeby dało się podjąć decyzję.
Emocja jest informacją, nie instrukcją
Dobrym obrazem jest alarm przeciwpożarowy. Kiedy zaczyna wyć, można się denerwować, ale sam alarm nie jest jeszcze ogniem. Jest informacją, że system wykrył potencjalne zagrożenie. Z emocjami jest podobnie: lęk mówi „uważaj”, złość, że coś ważnego zostało przekroczone, smutek, że coś straciłeś, wstyd, że obawiasz się oceny.
Z tego wynika zdanie, które w odcinku wraca kilka razy: emocja jest informacją, a nie instrukcją działania. Możesz być zły i nie krzyczeć. Możesz być przestraszony i nie uciekać. Możesz czuć wstyd i nadal zabrać głos.
Jest jeszcze pułapka, w którą łatwo wpaść. Pojawia się smutek, a chwilę później druga reakcja: nie mam prawa być smutny. I nagle masz nie jedną emocję, ale dwie, bo do smutku dochodzi złość na siebie za to, że jesteś smutny, albo wstyd i poczucie winy. Zamiast zmniejszyć napięcie, dokładasz sobie kolejną warstwę. Emocje nie działają na zasadzie poleceń, więc „nie powinienem się tak czuć” zwykle niczego nie wyłącza.
Nazwij, zmierz, zauważ w ciele
Pierwszym krokiem regulacji jest nazwanie emocji. Nie „jest mi źle”, tylko „czuję złość”, „czuję rozczarowanie”, „czuję bezradność”. Brzmi banalnie, a robi realną różnicę, bo zamiast „jestem zła” pojawia się „czuję złość”. Pierwsze zdanie brzmi jak definicja siebie, drugie opisuje stan, którego akurat doświadczasz. Nie jesteś swoją emocją, masz emocje.
Drugi element to natężenie. Nie „jestem wściekła”, tylko „jestem teraz na 85 na 100”. Samo określenie poziomu wymaga spojrzenia na emocję z boku, więc przestajesz być wyłącznie w niej, a zaczynasz ją obserwować. Po kilku minutach może być 75, potem 60. Nie chodzi o zejście do zera, tylko o zejście z poziomu, na którym emocja całkowicie steruje zachowaniem.
Trzeci element to ciało. Kiedy jesteśmy bardzo pobudzeni, serce przyspiesza, oddech się zmienia, mięśnie się napinają, a zdolność do spokojnego analizowania spada. Dlatego rozwiązywanie konfliktu przy złości na poziomie 90 zwykle nie jest dobrym pomysłem: można mieć rację i ważne argumenty, a sposób ich przekazania i tak doprowadzi do kolejnej awantury.
Sześć rzeczy, które można zrobić w środku emocji
Pierwsza to wspomniana skala od zera do stu. Druga to nazwanie emocji możliwie precyzyjnie, bo im dokładniej ją nazwiemy, tym łatwiej rozpoznać potrzebę, która za nią stoi. Złość może potrzebować granicy, smutek wsparcia, lęk poczucia bezpieczeństwa, zmęczenie odpoczynku, samotność kontaktu, a frustracja rozwiązania problemu. Jeżeli wszystko nazywamy „czuję się źle”, trudniej dobrać reakcję.
Trzecia technika to najpierw ciało, a dopiero potem myślenie. Przy bardzo wysokim pobudzeniu analizowanie, co druga osoba miała na myśli, zwykle kończy się jeszcze większym nakręceniem. Można spróbować spokojnego, nieco dłuższego wydechu, rozluźnić szczękę, opuścić ramiona, oprzeć stopy o podłogę, zauważyć pięć rzeczy, które widzisz, cztery, których możesz dotknąć, i trzy dźwięki, które słyszysz. Celem nie jest natychmiastowe uspokojenie, tylko obniżenie pobudzenia na tyle, żeby odzyskać możliwość wyboru.
Czwarta to zdanie „nie teraz”. Nie muszę reagować teraz, odpowiadać na tę wiadomość teraz, podejmować decyzji teraz. Piąta to sprawdzenie automatycznej myśli, kiedy pobudzenie już trochę opadnie: co dokładnie się wydarzyło, jakie są fakty, a co sobie o tym pomyślałem. I najważniejsze pytanie: czy istnieje inne możliwe wyjaśnienie. Nie po to, żeby unieważnić własne uczucia, tylko po to, żeby pierwsza interpretacja nie była traktowana jak wyrok. Jeśli partner nie odpisał przez trzy godziny, twój lęk jest prawdziwym doświadczeniem, ale interpretacja „ignoruje mnie” nie musi być prawdziwa.
Szósta technika, według autorki najważniejsza, to wybór zachowania zgodnego z wartościami. Pytanie nie brzmi „co da mi teraz największą ulgę”, tylko „co zrobić, żeby później szanować swoją decyzję”. Jeżeli ważny jest dla mnie szacunek, nie będę obrażać. Jeżeli ważna jest bliskość, spróbuję porozmawiać. Jeżeli ważne są granice, powiem jasno, czego potrzebuję. Całość da się zapamiętać jako pięć kroków: zatrzymaj, nazwij, obniż, sprawdź, wybierz.
Przerwa, która nie jest ucieczką
W nowej wersji tej samej sceny Ola jest na 85 na 100, zaczyna mówić „mam już tego dość”, ale się zatrzymuje. Mówi: jestem bardzo zdenerwowana, potrzebuję dziesięciu minut i wrócę do tej rozmowy. To jedno zdanie potrafi uratować całą rozmowę, bo nie jest ucieczką. Ola nie mówi „nie chcę z tobą rozmawiać” ani „zostaw mnie”, tylko „potrzebuję przerwy i wrócę”.
Warunek jest jeden: trzeba wrócić. Przerwa bywa zdrową strategią regulacji, ale może też stać się unikaniem albo karaniem. Różnica jest prosta. „Jestem zbyt pobudzona, potrzebuję pół godziny, wrócę do tego o dwudziestej” to regulacja. „Nie będę z tobą rozmawiać” i cisza przez trzy dni to już coś innego. Granica leży w intencji i w tym, co dzieje się później.
Jedzenie, telefon i praca, czyli regulacja, która kosztuje
Ostatnia część odcinka dotyczy zachowań, które z zewnątrz wyglądają jak brak kontroli, a w rzeczywistości są próbą poradzenia sobie z emocją. Karolina ma 38 lat, jest odpowiedzialna w pracy i wszyscy wiedzą, że można na niej polegać. Wieczorem otwiera lodówkę, nie dlatego, że jest głodna. Przez chwilę jest spokój, nie myśli o pracy ani o wiadomości od partnera. Następnego dnia przychodzi poczucie winy, poczucie winy zwiększa napięcie, napięcie zwiększa potrzebę ulgi. Koło się zamyka.
Podobnie działa telefon. Wracasz po trudnym dniu, otwierasz jedną aplikację, potem drugą, mija godzina i nie czujesz się lepiej, ale przez tę godzinę nie musisz myśleć. Jak ujmuje to autorka, telefon może nie dawać szczęścia, ale daje odcięcie od emocji, a to nie jest to samo. Praca potrafi działać identycznie: jeszcze jeden mail, jeszcze jedno zadanie, a kiedy komputer zostaje zamknięty, wszystko wraca, bo emocje nie zostały rozwiązane, tylko odroczone.
Dlatego zamiast walczyć z samym zachowaniem, warto zapytać o jego funkcję. Służy temu ćwiczenie „co było przed”: kiedy zauważysz zachowanie, którego żałujesz, nie zaczynaj od krytyki, tylko sprawdź, co wydarzyło się bezpośrednio wcześniej, co pomyślałeś, co poczułeś, co działo się w ciele, czego potrzebowałeś i czy to, co zrobiłeś, rzeczywiście pomogło. Jeżeli zabierzemy komuś jedyny znany mu sposób regulowania emocji, nie dając nic w zamian, zwykle nic dobrego z tego nie wynika.
Z tym wiąże się jedna z najtrudniejszych umiejętności: tolerowanie dyskomfortu. Jesteśmy uczeni, że kiedy czujemy się źle, trzeba natychmiast coś z tym zrobić. Czasem jednak trzeba przez chwilę poczuć to, co czujemy, i odkryć, że to jest nieprzyjemne, ale da się wytrzymać. Nie muszę przestać czuć lęk, mogę czuć lęk i nadal być bezpieczna.
Po wybuchu: naprawa zamiast samobiczowania
Regulacja nie oznacza mówienia, że wszystko jest okej, kiedy nie jest. Dobrze wyregulowana osoba może powiedzieć: jestem naprawdę zła, to mnie zraniło, nie zgadzam się na takie traktowanie. Różnica polega na tym, że nie musi niszczyć siebie ani drugiej osoby, żeby to wyrazić.
A jeśli mimo wszystko wybuchniesz, zostaje naprawa. Można powiedzieć: wczoraj bardzo mocno zareagowałam, nadal jestem zła, ale sposób, w jaki się odezwałam, nie był w porządku. To nie to samo co „nie miałam prawa być zła”. Za emocję nie trzeba przepraszać, za zachowanie czasami warto.
Na koniec autorka prosi o łagodność wobec siebie. Po trudnej sytuacji łatwo wejść w „co jest ze mną nie tak”, co dokłada kolejną falę wstydu i złości na siebie. Lepiej działa inne pytanie: czego mogę się z tej sytuacji nauczyć. Regulacja emocji jest umiejętnością, nie cechą charakteru, a umiejętności rozwija się przez ćwiczenie, więc nie zawsze się uda i to jest normalne.
Co warto zabrać z tego odcinka
- Nie zawsze możesz zdecydować, co poczujesz. Możesz uczyć się decydować, co z tym zrobisz.
- Emocja jest informacją o tym, co się z tobą dzieje, a nie poleceniem do wykonania.
- Nazwanie emocji („czuję złość” zamiast „jestem zła”) tworzy dystans, od którego zaczyna się wybór.
- Nie rozwiązuj ważnych spraw w szczycie pobudzenia. Najpierw obniż poziom, potem rozmawiaj.
- Przerwa jest regulacją tylko wtedy, kiedy wracasz do rozmowy.
- Zachowania, które szybko przynoszą ulgę, zwykle nie rozwiązują emocji, tylko ją odraczają.
- Regulacja nie oznacza zgadzania się na wszystko. Można powiedzieć „to mnie zraniło” i postawić granicę.
- Za emocję nie trzeba przepraszać. Za zachowanie czasami warto.
Transkrypcja odcinka
Zapis rozmowy dla osób, które wolą czytać, i dla tych, którym łatwiej wrócić do konkretnego fragmentu. Transkrypcja powstała automatycznie, więc mogą się w niej zdarzyć drobne przekręcenia; wersją źródłową jest nagranie.
Rozwiń pełną transkrypcję (132 akapitów)+
00:00:07Dlaczego czujemy to, co czujemy? Dlaczego czasami wiemy, że coś nam nie służy, a mimo to wciąż to robimy? Dlaczego niektóre doświadczenia zostają z nami na długo? I co właściwie dzieje się w naszej głowie, kiedy przeżywamy lęk, smutek, złość, strat czy bezsilność? Nazywam się Marcela Kwiecień.
00:00:27Jestem psycholożką i psychoterapeutką poznawczo-behawioralną w trakcie certyfikacji. Od kilku lat pracuję z osobami, które mierzą się z różnymi trudnościami psychicznymi, emocjonalnymi, życiowymi. Na co dzień spotykam ludzi z bardzo różnymi historiami i właśnie te historie nauczyły mnie, że za każdym zachowaniem, każdą emocją i każdą trudnością stoi jakieś doświadczenie. Czasem trzeba je najpierw zobaczyć, nazwać, a dopiero później zrozumieć. Dlatego stworzyłam ten podcast PsychoLogic, od doświadczenia do zrozumienia.
00:01:11Nie musisz panować nad emocjami. Jak nauczyć się je regulować? Chciałabym zacząć dzisiaj od pewnej sytuacji. Jest wieczór, wracasz do domu po całym dniu, jesteś zmęczona. Nie wydarzyło się nic dramatycznego.
00:01:25Po prostu miałaś dużo na głowie. Praca, telefon, kilka problemów, kilka rzeczy, które nie poszły tak jak chciałaś. wchodzisz do domu, partner patrzy na ciebie i mówi: "Widzę, że znowu jesteś jakaś taka nerwowa i nagle coś w tobie eksploduje znowu. Może zamiast komentować, to sam byś coś zrobił. Ty to zawsze masz coś do powiedzenia.
00:01:49Partner jest zaskoczony, ale o co ci chodzi? A ty już nie potrafisz się zatrzymać. Podnosisz głos, mówisz kilka rzeczy, których chwilę później będziesz żałować. Wychodzisz do drugiego pokoju, trzaskasz drzwiami, siadasz i po kilku minutach emocje zaczynają opadać i wtedy pojawia się myśl: "Po co ja tak zareagowałam? " A chwilę później przecież on nic takiego nie powiedział.
00:02:18I jeszcze jedna. Dlaczego ja nie potrafię się kontrolować? Jeżeli znasz ten moment, ten odcinek jest właśnie dla ciebie. Bo dzisiaj nie będziemy rozmawiać o tym, jak pozbyć się emocji. Nie będziemy też mówić, że trzeba zawsze zachowywać spokój, bo człowiek bez emocji nie byłby człowiekiem.
00:02:39Złość, smutek, lęk, wstyd, rozczarowanie, radość. Wszystkie te emocje są częścią naszego życia. Problem pojawia się wtedy, kiedy emocja zaczyna decydować za nas. Kiedy zanim zdążymy pomyśleć, już działamy. Krzyczymy, piszemy wiadomość, kończymy relacje, rzucamy pracę, kupujemy coś impulsywnie, zajadamy emocje, sięgamy po alkohol, izolujemy się, albo przeciwnie, udajemy, że nic się nie stało.
00:03:07I właśnie o tym będzie dzisiejszy odcinek, o regulacji emocjonalnej, ale nie o tej rozumianej jako muszę się uspokoić, tylko muszę nauczyć się rozumieć co się ze mną dzieje zanim zdecyduję co z tym zrobię. Poznajmy Olę. Ola ma 34 lata. Pracuje, no partnera kilka bliskich osób. Z zewnątrz wydaje się bardzo spokojna, ale Ola sama mówi: "Ja mam dwie wersje siebie.
00:03:37Pierwsza jest spokojna, rozsądna i wszystko analizuje. Druga pojawia się wtedy, kiedy jestem naprawdę zdenerwowana. I ta druga wersja Oli potrafi powiedzieć rzeczy, których pierwsza nigdy by nie powiedziała. Potrafi wysłać kilkanaście wiadomości pod rząd, potrafi zerwać kontakt, potrafi powiedzieć: "Mam już dosyć". A potem kiedy emocje opadną, żałuję i zaczyna się druga fala.
00:04:01wyrzuty sumienia, wstyd, krytykowanie siebie. Jestem beznadziejna, znowu to zrobiłam, nie potrafię normalnie reagować. I tutaj pojawia się bardzo ważne pytanie. Czy problemem Oli jest to, że za mocno czuje? Czy może problemem jest to, że nie ma wystarczającej przestrzeni między tym, co czuje, a tym, co robi?
00:04:24To rozróżnienie jest niezwykle ważne, bo regulacja emocjonalna nie oznacza nie będę zła, oznacza mogę być zła i nadal decydować jak chcę się zachować. Nie oznacza nie będę się bała, oznacza mogę czuć lęk i nadal zrobić coś ważnego. Nie oznacza też nie będę smutna, oznacza mogę być smutna i nadal zadbać o siebie. To ogromna różnica. W terapii poznawczo-behawioralnej często patrzymy na emocje jak na część pewnego łańcucha.
00:05:00Mamy sytuację, potem interpretację sytuacji, następnie emocje, do tego dochodzą reakcje fizjologiczne, a później zachowanie i na końcu konsekwencje. Weźmy przykład Oli. Partner mówi: "Widzę, że jesteś dzisiaj coś nerwowa sama sytuacja jest dość neutralna, ale Ola interpretuje ją. On mnie krytykuje. Znowu uważa, że przesadzam.
00:05:26Nigdy nie rozumie, co przeżywam. Pojawia się złość. Ciało reaguje, napięcie mięśni, przyspieszony oddech, gorąco. Serce bije szybciej i wtedy pojawia się zachowanie. atak, krzyk, pretensje, a później konsekwencje, konflikt, żal, poczucie winy i bardzo często jeszcze jedna myśl.
00:05:49Wiedziałam, że na nikim nie można polegać. I wtedy koło się zamyka. Ale tutaj jest coś niezwykle ważnego. Nie zawsze możemy wybrać emocje. Nie możemy powiedzieć: "Od dzisiaj nie będę czuła złości".
00:06:02Emocja pojawia się automatycznie, ale między emocją a zachowaniem istnieje przestrzeń. czasami bardzo mała, kilka sekund, kilka minut i właśnie tą przestrzeń możemy trenować. Wyobraź sobie hamulec w samochodzie. Kiedy jedziesz szybko, hamulec nie sprawia, że samochód przestaje istnieć. Nie usuwa drogi, nie usuwa prędkości w jednej sekundzie.
00:06:27Daje ci możliwość zmniejszenia prędkości. Regulacja emocji jest trochę podobna. nie usuwa emocji, pomaga zmniejszyć jej intensywność na tyle, żebyś mógł podjąć decyzję. I teraz chcę cię zaprosić do krótkiej refleksji. Pomyśl o ostatniej sytuacji, w której emocja przejęła kontrolę.
00:06:47Nie wybieraj najtrudniejszych sytuacji w swoim życiu. Może być coś małego. Kłótnia, wiadomość, komentarz, sytuacja w pracy. Coś ktoś powiedział i spróbuj odtworzyć ją jak film. Co się wydarzyło?
00:07:02Co pomyślałeś? Co poczułeś? Co zrobiło twoje ciało? Co zrobiłeś? A potem co wydarzyło się później.
00:07:12To właśnie jest początek pracy nad regulacją emocji. Nie ocena, nie zachowałam się fatalnie, tylko spróbuję zrozumieć co się ze mną wydarzyło, bo bardzo trudno zmienić coś czego nie rozumiemy. W kolejnej części przyjrzymy się bliżej emocjom. Dlaczego złość czasami pojawia się wtedy, kiedy tak naprawdę jesteśmy zranieni? Dlaczego pod irytacją może kryć się lęk?
00:07:38Dlaczego pod wycofaniem może kryć się smutek? I dlaczego samo powiedzenie: "Nie powinienem tak czuć" często tylko zwiększa napięcie, bo być może nie potrzebujesz nauczyć się mniej czuć, być może potrzebujesz nauczyć się lepiej rozpoznawać to, co czujesz. W poprzedniej części powiedzieliśmy sobie coś bardzo ważnego. Nie zawsze możemy zdecydować co poczujemy. Możemy natomiast stopniowo uczyć się decydować co z tym uczuciem zrobimy.
00:08:07I to rozróżnienie chciałabym dzisiaj jeszcze bardziej pogłębić, bo bardzo często kiedy mówimy o regulacji emocji, myślimy: "Muszę się uspokoić, nie mogę się denerwować, nie powinnam płakać, muszę przestać się bać, nie mogę być zazdrosna, nie powinienem być zły. " I już samo to słowo powinienem może być początkiem problemu, bo wyobraźmy sobie, że jesteś smutny, pojawia się smutek, a chwilę później pojawia się druga reakcja. Nie mam prawa być smutny. I nagle masz już nie jedną emocję, a dwie. Najpierw smutek, a potem złość na siebie za to, że jesteś smutny.
00:08:43Albo wstyd, albo poczucie winy i zamiast zmniejszyć napięcie, dokładasz sobie kolejną warstwę. możemy powiedzieć: "Nie powinienem się tak czuć". Ale emocje nie działają na zasadzie poleceń. Nie możesz powiedzieć swojemu układowi nerwowemu: "Od teraz nie reagujemy". To tak samo jak nie możesz nakazać sobie: "Od jutra nie będę się stresować".
00:09:07Emocja pojawia się automatycznie. To co możemy zrobić to nauczyć się zauważać, rozumieć i regulować. Wyobraź sobie alarm przeciwpożarowy. Kiedy zaczyna wyć, możesz się denerwować, ale sam alarm nie jest jeszcze ogniem. On jest informacją.
00:09:26Twój system wykrył potencjalne zagrożenie. Z emocjami jest podobnie. Lęk może mówić uważaj. Złość może mówić coś ważnego zostało przekroczone. Smutek może mówić coś straciłeś.
00:09:37Wstyd może mówić, obawiasz się oceny. Poczucie winy może mówić twoje zachowanie mogło być niezgodne z tym, co jest dla ciebie ważne, ale emocja jest informacją, a nie instrukcją działania. To bardzo ważne zdanie. Możesz być zły i nie krzyczeć. Możesz być przestraszony i nie uciekać.
00:10:00Możesz być smutny i nadal robić coś ważnego. Możesz być zazdrosny i nie kontrolować partnera. Możesz czuć wstyd i nadal zabrać głos. Wróćmy do Oli. Partner powiedział: "Widzę, że jesteś dzisiaj zdenerwowana.
00:10:14Ola poczuła złość, ale być może złość nie była jedyną emocją. Pod nią mogło znajdować się coś jeszcze. Może była zmęczona, może czuła się niezauważona, może przez cały dzień miała poczucie, że wszystko jest na jej głowie. Może chciała usłyszeć jak się dzisiaj czujesz, a zamiast tego usłyszała: "Znowu jesteś nerwowa". Jej mózg mógł więc przetłumaczyć to jako znowu jestem problemem i wtedy pojawia się złość.
00:10:44Ale jeśli zatrzymamy się tylko na złości, możemy przekapić to, co naprawdę dzieje się pod spodem. Dlatego jednym z pierwszych kroków regulacji emocjonalnej jest nazwanie emocji. Nie jest mi źle, tylko czuję złość. Albo czuję rozczarowanie, czuję lęk, czuję bezradność, czuję wstyd, czuję smutek. To może wydawać się banalne, ale nazwanie emocji daje nam trochę więcej dystansu.
00:11:12Zamiast jestem zła, możemy powiedzieć: "Czuję złość". To subtelna zmiana języka, ale pierwsze zdanie może brzmieć jak definicja siebie. Drugie opisuje stan, którego aktualnie doświadczasz. Nie jesteś swoją emocją. Masz emocje.
00:11:31Możesz teraz zrobić ze mną małe ćwiczenie. Pomyśl o emocji, którą najczęściej trudno ci regulować. Nie musi to być tylko złość. Może lęk, może smutek, może poczucie winy, a może zazdrość. A teraz spróbuj odpowiedzieć sobie co czuję.
00:11:49Nie analizuj jeszcze dlaczego, po prostu nazwij. A następnie jak silna jest dla mnie ta emocja w skali od zera do 100. Może 30, może 60, może 90. I teraz gdzie ją czuję w ciele? W klatce piersiowej, w brzuchu, może w gardle, w ramionach albo w szczęce.
00:12:10To ćwiczenie ma bardzo konkretny cel. Zaczynamy przenosić uwagę z automatycznego działania na obserwowanie doświadczenia. I tutaj dochodzimy do kolejnego ważnego elementu. Emocje mają fizjologię. Kiedy jesteśmy bardzo pobudzeni, nasze ciało przygotowuje się do działania.
00:12:27Serce przyspiesza, oddech się zmienia, mięśnie się napinają. Możemy mieć wrażenie gorąca, drżenia, ścisku w brzuchu, trudności z myśleniem. I kiedy pobudzenie jest wysokie, nasza zdolność do spokojnego analizowania sytuacji może być mniejsza. Dlatego czasami próba rozwiązania konfliktu w momencie, kiedy jesteśmy na poziomie 90 punktów złości nie jest najlepszym pomysłem. Możemy mieć rację, możemy mieć ważne argumenty, ale sposób w jaki je przekażemy może doprowadzić do kolejnego konfliktu.
00:13:04Dlatego regulacja emocji czasami zaczyna się od niepodjmowania działania. To może być bardzo trudne, bo emocja mówi: "Zrób to teraz, napisz, odpowiedz, zadzwoń, wyjaśnij, udowodnij, obroń się". A my możemy powiedzieć: "Wrócę do tego, kiedy trochę opadnie moje pobudzenie". To nie jest unikanie. Jeżeli rzeczywiście wracamy do tematu, to jest odroczenie reakcji.
00:13:29Wyobraź sobie, że dostajesz wiadomość. Naprawdę musisz zawsze robić wszystko wokół siebie. Czytasz, czujesz złość. Pierwszy impuls. Co ty w ogóle sugerujesz?
00:13:39Zaczynasz pisać, kasujesz, piszesz ponownie, chcesz wysłać i wtedy zatrzymujesz się, odkładasz telefon, mówisz: "Nie odpowiem teraz. Po 20 minutach nadal jesteś zła, ale już nie na poziomie 90, może 70, po godzinie 60 i być może zamiast zawsze masz mnie za problem". Napiszesz: "Kiedy to przeczytałam, poczułam się zaatakowana. Chcę zrozumieć, co dokładnie masz na myśli. Treść jest zupełnie inna.
00:14:09Nie dlatego, że emocja zniknęła, tylko dlatego, że przestała prowadzić ten samochód w głowie. To jest właśnie wielka różnica między regulacją a tłumieniem emocji. Tłumienie mówi: "Nie wolno mi tego czuć". Regulacja mówi: "Czuję to, spróbuję zdecydować, co będzie dla mnie najlepsze. " Tłumienie może wyglądać jak nic się nie stało, kiedy w środku wszystko się dzieje.
00:14:40Regulacja może wyglądać tak: stało się coś, co mnie zraniło, potrzebuję chwili, a potem chcę o tym porozmawiać. I to jest ogromna różnica. Czasami regulacja emocji będzie oznaczała rozmowę. Czasami odejście na chwilę, czasami płacz, czasami odpoczynek, czasami ruch, czasami oddech, czasami napisanie swoich myśli, a czasami zaakceptowanie tego, że przez jakiś czas po prostu będzie nam trudno, bo nie każdą emocję trzeba natychmiast usunąć. Niektóre emocje trzeba przeżyć.
00:15:15Smutek jest tutaj dobrym przykładem. Jeżeli tracisz kogoś ważnego, nie potrzebujesz techniki, która sprawi, że za 5 minut przestaniesz tęsknić. Potrzebujesz przestrzeni na żałobę. Jeżeli kończy się ważna relacja, smutek jest naturalną reakcją. Jeżeli coś nie wyszło, rozczarowanie ma sens.
00:15:33Regulacja emocji nie polega na tym, że każdą nieprzyjemną emocję traktujemy jak problem do naprawienia. Czasami emocja jest adekwatną odpowiedzią na rzeczywistość. I tutaj pojawia się bardzo ważne pytanie. Skąd mam wiedzieć, czy emocja jest adekwatna, czy reaguje zbyt mocno? Nie ma jednej magicznej odpowiedzi, ale możemy sprawdzić kilka rzeczy.
00:15:59Po pierwsze, co dokładnie się wydarzyło. Po drugie, co sobie o tym powiedziałem. Po trzecie, czy moja reakcja jest proporcjonalna do sytuacji? Po czwarte, czy podobnie zareagowałabym po przespanej nocy i przy niższym poziomie stresu? I po piąte, co moje zachowanie spowoduje za godzinę, jutro i za tydzień?
00:16:22To ostatnie pytanie jest niezwykle ważne, bo emocja koncentruje się na teraz. Regulacja pozwala uwzględnić również później. Ola mogła pomyśleć, muszę mu teraz udowodnić, że mnie nie rozumie, ale mogła też zadać sobie pytanie, jeśli teraz zacznę krzyczeć, czy to przybliży mnie do tego, co naprawdę potrzebuję? Może odpowiedź brzmi nie. A czego naprawdę potrzebuję?
00:16:49Może rozmowy, uznania, odpoczynku, wsparcia, poczucia, że ktoś słyszy. I właśnie tutaj regulacja emocji zaczyna łączyć się z wartościami, bo nie chodzi tylko o to, jak mam się uspokoić. Chodzi również o jakim człowiekiem chcę być wtedy, kiedy jest mi trudno. To pytanie potrafi zmienić bardzo dużo. W kolejnej części przejdziemy do sytuacji, w której emocja osiąga naprawdę wysoki poziom.
00:17:17Co zrobić, kiedy czujesz, że zaraz wybuchniesz? jak wykorzystać ciało, oddech, uwagę i krótką chwilę przerwy. I przede wszystkim jak stworzyć sobie przestrzeń między emocją a reakcją, zanim zrobisz coś, czego później będziesz żałować. Bo regulacji emocji nie uczymy się wtedy, kiedy jesteśmy spokojni. Uczymy się jej właśnie po to, żeby mieć z czego korzystać, kiedy spokojni już nie jesteśmy.
00:17:47Wyobraź sobie, że ktoś mówi ci coś, co naprawdę cię uruchamia. Nie jest to już delikatnie zirytowanie. Nie jest to trochę mnie to zdenerwowało. To jest ten moment, kiedy czujesz jeszcze jedno słowo i wybuchnę. Serce zaczyna bić szybciej.
00:18:01Oddech przyspiesza, szczęka się zaciska. Ramiona są napięte. Czujesz gorąco, myśli zaczynają pędzić i pojawia się bardzo silna potrzeba. Muszę coś z tym zrobić teraz. Może chcesz odpowiedzieć?
00:18:16Może chcesz krzyknąć? Może chcesz wyjść i trzasnąć drzwiami? Może chcesz napisać wiadomość, a może przeciwnie, zamknąć się w sobie i przestać z kimkolwiek rozmawiać. To jest właśnie moment, w którym przydaje się coś, co w terapii nazywamy zatrzymaniem reakcji. Nie po to, żeby emocje wyłączyć, po to, żeby odzyskać choć odrobinę wyboru.
00:18:39Wyobraź sobie czerwone światło. Nie zielone, nie żółte, czerwone. Stop. Nie podejmuję teraz decyzji, nie wysyłam wiadomości, nie kończę związku, nie rzucam pracy, nie mówię rzeczy, których nie będę mogła cofnąć. Najpierw reguluję pobudzenie, dopiero później rozwiązuję problem.
00:18:58To może być jedna z najważniejszych zasad regulacji emocjonalnej. Nie rozwiązuj ważnych problemów w momencie, kiedy twoje pobudzenie jest na 100%. I tutaj dochodzimy do pierwszej techniki. Skala od zera do 100. Kiedy emocja się pojawia automatycznie, spróbuj nadać jej intensywność.
00:19:17Nie jestem wściekła, tylko jestem teraz na 85 na 100. To pozornie drobna różnica, ale już samo określenie poziomu emocji wymaga pewnego rodzaju obserwowania jej z boku. Nie jesteś wyłącznie w emocji. Zaczynasz ją monitorować. Możesz powiedzieć: "Okej, jestem na 85".
00:19:40Potem po kilku minutach, teraz 75 i jeszcze później 60. Nie musisz od razu dojść do zera. Celem jest zejście z poziomu, na którym emocja całkowicie steruje zachowaniem. Technika druga. Nazwij dokładnie co czujesz.
00:19:56Zamiast jest mi źle, spróbuj. Czuję złość, czuję rozczarowanie. Czuję się zraniona, boję się odrzucenia. Czuję bezradność, czuję wstyd, czuję napięcie. Dlaczego to jest ważne?
00:20:09Bo im dokładniej potrafimy nazwać doświadczenie, tym łatwiej zacząć się zastanawiać, czego właściwie potrzebujemy. Złość może potrzebować granicy. Smutek może potrzebować wsparcia, lęk może potrzebować bezpieczeństwa, zmęczenie może potrzebować odpoczynku. Samotność może potrzebować kontaktu, a frustracja może potrzebować rozwiązania problemu. Jeżeli wszystkie te doświadczenia nazywamy po prostu czuję się źle, trudniej znaleźć odpowiednią reakcję.
00:20:43Technika trzecia, najpierw ciało. Kiedy emocja jest bardzo silna, często chcemy ją przemyśleć. Analizujemy, dlaczego on to powiedział, co miał na myśli, co powinnam odpowiedzieć, a może zrobił to specjalnie. Problem w tym, że przy bardzo wysokim pobudzeniu możemy wejść w jeszcze większe nakręcanie się. Dlatego czasami pierwszym krokiem nie jest myślenie, jest ciało.
00:21:08Możesz spróbować spowolnić oddech. Nie musisz robić skomplikowanego ćwiczenia. Po prostu postaraj się, żeby wydech był spokojny i nieco dłuższy niż wdech. Rozluźnij szczękę, opuść ramiona, uprzyj stopy na podłodze. Zauważ pięć rzeczy, które widzisz.
00:21:27cztery, których możesz dotknąć, trzy dźwięki, które słyszysz. To może pomóc przenieść uwagę zbiru myśli na to, co dzieje się tu i teraz. I ważne, celem nie jest natychmiastowe uspokojenie się. Celem jest obniżenie pobudzenie na tyle, żeby odzyskać możliwość wyboru. Wróćmy do Oli.
00:21:47Partner powiedział: "No widzę, że jesteś nerwowa, jest na 85 na 100. pierwszy impuls. Wiesz co, mam już tego dość zaczyna mówić, ale tym razem zatrzymuje się. Mówi: "Jestem bardzo zdenerwowana. Potrzebuję 10 minut i wrócę do tej rozmowy.
00:22:07" To jedno zdanie może uratować całą rozmowę, bo nie jest ucieczką. Ola nie mówi: "Nie chcę z tobą rozmawiać". Nie mówi: "Zostaw mnie". Ola mówi: "Potrzebuję przerwy i wrócę". To jest regulacja.
00:22:22I tutaj pojawia się kolejna ważna rzecz. Jeżeli robisz przerwę podczas konfliktu, wróć do rozmowy. To bardzo ważne, bo przerwa może być zdrową strategią regulacji, ale może też stać się unikaniem. Różnica wygląda mniej więcej tak: Jestem teraz zbyt pobudzona, potrzebuję pół godziny, wrócę do tego o 20:00. To regulacja.
00:22:48Natomiast nie będę z tobą rozmawiać i cisza przez trzy dni to już może być sposób karania lub unikania. Granica pomiędzy nimi polega na intencji i późniejszym zachowaniu. Technika czwarta. Nie teraz. To jedno z najprostszych zdań jakie możesz sobie zapamiętać.
00:23:07Nie muszę reagować teraz. Nie muszę odpowiadać na tę wiadomość teraz. Nie muszę podjąć decyzji teraz. Nie muszę rozwiązać całej sytuacji teraz. Mogę wrócić do tego później.
00:23:17To zdanie jest szczególnie ważne dla osób, które mają tendencję do impulsywnego działania, bo emocja mówi teraz albo nigdy. I ty możesz odpowiedzieć nie mogę poczekać. Technika piąta. Sprawdź automatyczną myśl. Kiedy pobudzenie trochę opadnie, możemy wrócić do modelu CBT.
00:23:41Zapytaj, co dokładnie się wydarzyło. Nie interpretacja, fakty. Co powiedziała druga osoba, co powiedziałem ja, co rzeczywiście się wydarzyło, a potem co sobie o tym pomyślałem. Może on mnie lekceważy, ona mnie zawsze krytykuje. Nikt mnie nie szanuje.
00:24:03Znowu jestem niewystarczająca. I teraz najważniejsze pytanie. Czy istnieje inne możliwe wyjaśnienie? Nie. Po to, żeby unieważnić własne uczucia, po to, żeby sprawdzić, czy pierwsza interpretacja jest jedyną możliwą.
00:24:22Załóżmy, że partner nie odpisał przez trzy godziny. Pierwsza myśl ignoruje mnie. Emocja, lęk, potem złość, zachowanie. Wysyłasz pięć wiadomości. Czemu nie odpisujesz?
00:24:34Wszystko jest okej. Widzę, że masz czas. Nieważne. Zapomnij. I później okazuje się, że partner miał spotkanie i nagle wszystko wygląda inaczej.
00:24:44Czy twój lęk był prawdziwy? Tak. Czy twoja interpretacja musiała być prawdziwa? Nie. I właśnie tutaj spotykają się dwie rzeczy.
00:24:56Walidacja emocji i sprawdzanie myśli. Możemy powiedzieć: "Mój lęk jest prawdziwym doświadczeniem". Ale nie musimy dodawać: "A więc wszystko co podpowiada mi lęk jest faktem"N. Technika szósta. Wybierz zachowanie zgodne z wartościami.
00:25:14To jest chyba najważniejszy etap. Kiedy emocja opadnie choć trochę, zapytaj, co chcę zrobić, żeby później szanować swoją decyzję. Nie co teraz mi da większą ulgę, tylko co jest zgodne z tym, jak chcę się zachować. Jeżeli ważny jest dla mnie szacunek, nie będę obrażać. Jeżeli ważna jest dla mnie bliskość, spróbuję porozmawiać.
00:25:36Jeżeli ważne są moje granice, powiem jasno, czego potrzebuję. Jeżeli ważna jest dla mnie troska o siebie, zrobię przerwę. To jest moment, w którym odzyskujemy sprawczość. I chcę podkreślić jedną rzecz. Regulacja emocjonalna nie oznacza bycia zawsze spokojnym.
00:25:55Możesz się zezłościć, możesz się rozpłakać, możesz mieć trudny dzień, możesz powiedzieć: "To mnie naprawdę zraniło". Możesz postawić granicę, możesz nie zgadzać się z kimś. Możesz odejść z relacji, która ci szkodzi. Regulacja nie oznacza uległości, nie oznacza również wiecznego uśmiechu. Oznacza możliwość wyboru reakcji.
00:26:17Chciałabym dać ci teraz prosty schemat. Możesz go zapamiętać jako stop. Nazwij, obniż, sprawdź, wybierz. Stop. Nie działaj automatycznie.
00:26:27Nazwij co właściwie czuję. Obniż. Zadbaj o ciało i zmniejsz pobudzenie. Sprawdź. Co się wydarzyło i jak to interpretuje.
00:26:39Wybierz. Wybierz jak chc się zachować. Nie zawsze zadziała idealnie. Nie zawsze uda ci się zatrzymać przed reakcją. I to jest normalne.
00:26:48To jest umiejętność. A umiejętności rozwijamy przez ćwiczenie. Pomyśl teraz o jednej sytuacji, w której najczęściej tracisz kontrolę nad reakcją. Może podczas kłótni, może w pracy, może w relacji, może wtedy, kiedy ktoś cię skrytykuje. Wyobraź sobie tą sytuację jeszcze raz.
00:27:06Tym razem nie zmieniaj emocji. Zmień tylko jeden moment. Moment pomiędzy czuję, a robię. Właśnie tam znajduje się przestrzeń, którą możesz trenować. W następnej części wrócimy do Oli i zobaczymy, co dzieje się kiedy regulacja emocji staje się trudna.
00:27:25nie tylko podczas złości, ale również smutku, lęku, zazdrości czy poczucia odrzucenia. Porozmawiamy też o tym, dlaczego niektórzy dorośli regulują emocje przez jedzenie, zakupy, alkohol, pracę, telefon albo całkowite wycofanie, bo czasami zachowanie, które z zewnątrz wygląda jak brak kontroli, jest w rzeczywistości próbą poradzenia sobie z emocją, której człowiek nie wie jak inaczej unieść. W poprzedniej części powiedzieliśmy sobie, że emocja sama w sobie nie jest problemem. Problem może pojawić się wtedy, kiedy nie wiemy co z nią zrobić. I dlatego czasami robimy rzeczy, które dają nam ulgę, ale tylko na chwilę.
00:28:10jemy, kupujemy, pijemy, scrollujemy telefon przez kilka godzin, pracujemy do późna, zrywamy kontakt, wysyłamy wiadomości, albo przeciwnie, całkowicie znikamy. I kiedy emocja opada, patrzymy na to, co zrobiliśmy i myślimy, dlaczego ja znowu to zrobiłam. Ale może [parsknięcie] warto zadać sobie inne pytanie, przed czym próbowałam się wtedy ochronić? Wyobraź sobie kobietę, nazwijmy ją Karolina. Karolina ma 38 lat, pracuje bardzo dużo, jest odpowiedzialna w pracy.
00:28:47Wszyscy wiedzą, że można na niej polegać. Kiedy ktoś potrzebuje pomocy, Karolina pomaga. Kiedy jest problem, Karolina go rozwiązuje. Kiedy ktoś jest niezadowolony, Karolina próbuje to naprawić. I z zewnątrz można powiedzieć, że świetnie sobie radzi.
00:29:02Tylko, że wieczorem, kiedy wraca do domu otwiera lodówkę. Nie dlatego, że jest głodna, zaczyna jeść, potem coś słodkiego, potem jeszcze coś i przez chwilę jest spokój. Nie myśli o pracy, nie myśli o tym, co powiedział szef, nie myśli o wiadomości od partnera, po prostu je. A następnego dnia pojawia się znowu to zrobiłam, nie mam kontroli, jestem beznadziejna. I pojawia się poczucie winy, a poczucie winy zwiększa napięcie.
00:29:30Napięcie zwiększa potrzebę ulgi i wieczorem znowu pojawia się jedzenie. Koło się zamyka. Możemy spojrzeć na to zachowanie tylko z jednej strony. Karolina objada się, a możemy też spojrzeć na nie z perspektywy regulacji emocji. Karolina doświadcza napięcia, nie umie go jeszcze skutecznie rozpoznać ani wyrazić.
00:29:53Znajduje zachowanie, które szybko zmniejsza dyskomfort, jedzenie. przynosi chwilową ulgę i właśnie dlatego mózg zaczyna je powtarzać. To nie znaczy, że zachowanie jest zdrowe, ale zrozumienie jego funkcji może być początkiem zmiany. Bo jeżeli [parsknięcie] będziemy walczyć tylko z zachowaniem, nie wolno ci tego robić. Możemy zabrać sobie jedyny znany sobie sposób regulowania emocji, nie dając niczego w zamian.
00:30:24To samo może dotyczyć telefonu. Wyobraź sobie, że wracasz do domu po trudnym dniu. Czujesz napięcie, bierzesz telefon, otwierasz Instagram, potem TikToka, potem wiadomości. Znowu Instagram mija godzina, nie czujesz się lepiej, ale przez tę godzinę nie musisz myśleć. To jest różnica.
00:30:41Telefon może nie dawać ci szczęścia, może dawać ci odcięcie od emocji. A to nie jest dokładnie to samo. Podobnie może działać praca. Ktoś czuje lęk, zamiast go zauważać pracuje. Jeszcze jeden mail, jeszcze jedno zadanie, jeszcze jeden projekt, jeszcze godzina.
00:31:00I przez chwilę pojawia się poczucie: potrzebny, mam kontrolę, jestem produktywny, a kiedy komputer zostaje zamknięty, wszystko wraca, bo emocje nie zostały rozwiązane, zostały odroczone. Dlatego w terapii warto zadawać pytanie, co dzieje się tuż przed zachowaniem. Nie tylko co zrobiłem, ale co czułem 5 minut wcześniej. Może lęk, samotność, złość, nudę, wstyd, poczucie odrzucenia, bezradność, przeciążenie i kolejne pytanie. Czego wtedy potrzebowałem?
00:31:34To jest bardzo ważne, bo emocja często wskazuje na potrzebę. Jeżeli czuję samotność, może potrzebuję kontaktu. Jeżeli czuję przeciążenie, może potrzebuję odpoczynku. Jeżeli czuję złość, to może potrzebuję granicy. Oczywiście nie każda emocja mówi dokładnie: "Zrób to," daje nam informację, którą możemy wykorzystać.
00:31:56I teraz chciałabym zaproponować ci bardzo proste ćwiczenie. Nazwijmy je Co było przed. Kiedy zauważysz zachowanie, którego później żałujesz, nie zaczynaj od krytyki. Zamiast znowu to zrobiłam, zatrzymaj się i zapytaj, co wydarzyło się bezpośrednio przed, co pomyślałem, co poczułem, co działo się w moim ciele, czego potrzebowałem i dopiero wtedy co zrobiłem. A na koniec czy rzeczywiście mi pomogło?
00:32:25I teraz ważny przykład. Ktoś nie odpisał ci na wiadomość. Myśl, ma mnie gdzieś. Emocja, lęk, złość, ciało, ścisk w brzuchu, potrzeba pewności i bliskości, zachowanie. Wysyłam kolejną wiadomość, a potem kolejną i kolejną i kolejną, a potem dlaczego mnie ignorujesz?
00:32:47Co dostałem krótkoterminowo? Może chwilową ulgę, przynajmniej coś zrobiłem. A długoterminowo więcej napięcia, konflikt, wstyd i jeszcze większą potrzebę upewnienia się następnym razem. A teraz wyobraźmy sobie inną reakcję. Ta sama sytuacja, ta sama emocja, ale zamiast wysyłać pięć wiadomości, zatrzymuję się.
00:33:09Mówię: "Czuję lęk. Nie wiem, dlaczego on nie odpisuje. Mój mózg próbuje teraz uzyskać pewność. Odkładam telefon. robię coś, co obniża pobudzenie i wracam do sytuacji później.
00:33:25Czy lęk zniknie? Może nie, ale nie pozwalam mu podejmować decyzji za mnie. I tutaj dochodzimy do niezwykle ważnego pojęcia. Tolerowanie dyskomfortu to może być jedna z najtrudniejszych umiejętności emocjonalnych, bo bardzo często jesteśmy uczeni, że kiedy czujemy się źle, musimy natychmiast coś z tym zrobić. Jest lęk, usuńmy go.
00:33:47Jest smutek, odwróćmy uwagę. Jest złość, wyładujmy ją. Jest napięcie, zjedzmy coś. Ale życie nie zawsze daje nam możliwość natychmiastowego usunięcia emocji. Czasami trzeba przez chwilę poczuć to, co czujemy i odkryć, to jest nieprzyjemne, ale jestem w stanie to wytrzymać.
00:34:09To ogromna różnica. Nie muszę przestać czuć lęk, tylko mogę czuć lęk i nadal być bezpieczna. Nie. Muszę przestać być zła, tylko mogę być zła i nie muszę nikogo ranić. Nie muszę natychmiast przestać być smutny, tylko mogę być smutny i pozwolić sobie przez chwilę tego doświadczyć.
00:34:32I teraz chciałabym wrócić do Oli. Pamiętasz sytuację z partnerem? Wcześniej jej złość sięgnęła 85 na 100. Tym razem zrobiła coś innego. Kiedy poczuła, że zaczyna się nakręcać, powiedziała: "Potrzebuję chwili".
00:34:46Poszła do drugiego pokoju, usiadła, nie zaczęła analizować całej historii związku, nie pisała wiadomości, nie próbowała udowodnić sobie, że ma rację. Po prostu przez kilka minut obserwowała ciało. Zauważyła napięcie w szczęce, gorąco w klatce piersiowej, szybki oddech. Po kilku minutach emocja spadła z 85 do 65. Nadal była zła, ale już mogła myśleć.
00:35:12I wtedy zadała sobie pytanie: "Co właściwie chcę mu powiedzieć? " Nie, ty zawsze nie, ty nigdy. Tylko powiedziałeś, że jestem nerwowa. Poczułam się oceniona. Miałam dzisiaj bardzo trudny dzień i potrzebowałam raczej wsparcia niż komentarza.
00:35:35To nadal jest emocjonalna rozmowa, ale jest w niej wybór. I tutaj warto powiedzieć coś bardzo ważnego o komunikacji. Regulacja emocji nie oznacza, że mamy mówić wszystko jest okej wtedy, kiedy nie jest. Wręcz przeciwnie. [parsknięcie] Dobrze wyregulowana osoba może powiedzieć: "Jestem naprawdę zła.
00:35:54To mnie zraniło. Nie zgadzam się na takie traktowanie. potrzebuje granicy. Różnica polega na tym, że nie musi niszczyć siebie ani drugiej osoby, żeby wyrazić emocje. Możemy więc powiedzieć: emocja plus świadomość plus wybór równa się regulacja, a nie emocja, impuls działanie.
00:36:15Ale za to emocja, zatrzymanie się, rozpoznanie i wybór. I właśnie tą środkową przestrzeń warto ćwiczyć. Chciałabym dać ci jeszcze jedno narzędzie. Nazwijmy je plan na 10 minut. Kiedy czujesz, że zaraz zrobisz coś impulsywnego, nie mów do siebie.
00:36:35Nigdy więcej tego nie zrobię. To może być zbyt duże. Powiedz, przez najbliższe 10 minut nie będę działać pod wpływem tej emocji. Przez 10 minut nie wysyłam wiadomości, nie podejmuję decyzji, nie kupuję, nie dzwonię, nie kończę związku, nie rzucam pracy. Przez 10 minut po prostu pozwalam emocji opaść, a potem sprawdzam, czy nadal chcę to zrobić.
00:37:02Czasami odpowiedź będzie brzmiała tak, ale wtedy jest to już decyzja podjęta z większą świadomością. I być może najważniejsze, nie oczekuj od siebie perfekcyjnej regulacji. Będziesz czasami krzyczeć, będziesz czasami płakać, czasami wyślesz tą wiadomość, czasami zareagujesz zbyt mocno i wtedy zamiast znowu wszystko zepsułam, spróbuj. Co mogę zrozumieć z tego, co właśnie się wydarzyło? Bo potknięcie też może być informacją, może pokazać ci ten temat.
00:37:36Jest dla mnie bardzo ważny. Kiedy jestem niewyspana, reaguję mocniej. Krytyka uruchamia we mnie lęk. Potrzebuję nauczyć się stawiać granice wcześniej. To jest praca terapeutyczna.
00:37:49Nie perfekcyjne panowanie nad sobą, tylko coraz lepsze rozumienie siebie. W ostatniej części naszego odcinka chcę zrobić coś trochę innego. Nie będziemy już tylko mówić o technikach. Chcę zaprosić cię do spojrzenia na swoje własne emocje z większą łagodnością, bo być może przez lata słyszałeś: "Jesteś przewrażliwiony, za dużo czujesz, jesteś zbyt emocjonalna, przesadzasz, a być może prawdziwym problemem nigdy nie było to, że czujesz za dużo. Być może potrzebowałeś po prostu nauczyć się, co robić z tym co czujesz".
00:38:22W ostatniej części spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: Jak wygląda dojrzała regulacja emocjonalna w codziennym życiu? I dam ci prosty plan, który możesz wykorzystać podczas kolejnej trudnej sytuacji. Nie po to, żeby stać się człowiekiem, który nigdy niczego nie czuje, ale żeby stać się człowiekiem, który nawet w silnych emocjach potrafi pozostać po swojej stronie. Chciałabym zakończyć ten odcinek nieco inaczej. nie kolejną techniką, nie kolejną listą rzeczy, które powinieneś zrobić, tylko pewną zmianą sposobu patrzenia na własne emocje.
00:38:57I być może przez dużą część swojego życia słyszałeś: "Nie przesadzaj, uspokój się, nie ma o co płakać, jesteś zbyt wrażliwa, musisz się bardziej kontrolować, tak nie możesz reagować". I być może z czasem zacząłeś wierzyć, że problemem jesteś ty, że twoje emocje są za duże, za intensywne, za trudne, że gdybyś był silniejszy, bardziej dojrzały albo bardziej odporny, to nie przeżywałbyś tego wszystkiego tak mocno. A ja chciałabym ci dzisiaj powiedzieć coś innego. Emocje nie są dowodem twojej słabości. Są częścią twojego doświadczenia.
00:39:34I nie chodzi o to, żeby nauczyć się ich nie mieć. Chodzi o to, żeby nauczyć się być z nimi w taki sposób, który ci nie szkodzi. Pomyśl o emocji jak o fali. Fala się pojawia, rośnie, osiąga szczyt, a potem zaczyna opadać. Nie musisz jej zatrzymywać, nie musisz z nią walczyć.
00:39:54Nie musisz też pozwolić, żeby cię porwała. Możesz nauczyć się na niej płynąć. I właśnie tym jest regulacja emocjonalna. Niekontrolą, nie tłumieniem, nie udawaniem. świadomym wyborem.
00:40:07Wróćmy jeszcze na chwilę do Oli. Pamiętasz jak wcześniej reagowała? Partner mówił coś co ją uruchamiało. Pojawiała się złość, potem impuls, krzyk, pretensje, czasami wycofanie, a później poczucie winy. Ale z czasem zaczęła zauważać coś bardzo ważnego.
00:40:27Nie zawsze mogła zapobiec pierwszej emocji. Nie mogła powiedzieć: "Od dzisiaj już się nigdy nie złoszczę". Ale mogła zauważyć pierwsze sygnały. Napięcie w szczęce, ścisk w klatce, szybszy oddech i myśli, znowu mnie nie rozumie. Wtedy pojawiło się coś nowego.
00:40:45Nie od razu spokój, tylko pauza. Kilka sekund, czasami minuta, czasami 10 minut, ale właśnie tam zaczęła odzyskiwać wybór. I to jest coś, co możesz zacząć ćwiczyć również ty. Nie musisz czekać na wielki kryzys. Możesz zacząć od małych sytuacji.
00:41:03Ktoś cię zdenerwuje? Zauważ. Okej, coś się we mnie właśnie uruchamia. Nie, znowu jestem beznadziejna. Nie, nie powinnam się tak czuć.
00:41:15Tylko coś się we mnie uruchomiło. I zatrzymaj się. Chciałabym zostawić ci bardzo prosty model, który będzie twoim osobistym schematem regulacji. Możesz zapisać sobie pięć słów. Zatrzymaj.
00:41:31Nazwij, zauważ, sprawdź, wybierz, zatrzymaj, nie reaguj automatycznie. Jeśli możesz, odłóż telefon. Nie wysyłaj wiadomości, nie podejmuj ważnej decyzji. Nie zaczynaj trudnej rozmowy w szczycie emocji. Powiedz sobie: "Nie muszę reagować teraz.
00:41:47" Nazwij co właściwie czuję. Nie tylko źle. Spróbuj bardziej precyzyjnie. Czuję złość, lęk, rozczarowanie, wstyd, bezradność. Samo nazwanie może stworzyć odrobinę przestrzeni.
00:42:03Zauważ, co dzieje się w moim ciele. Czy serce bije szybciej, czy zaciskam szczękę, czy napinam ramiona, czy może mam ścisk w brzuchu. Nie próbuj tego od razu zmieniać. Najpierw zauważ, twoje ciało często informuje cię o emocji, zanim zdążysz ją świadomie nazwać. Sprawdź, co dokładnie się wydarzyło i co sobie o tym pomyślałem.
00:42:26To bardzo ważne rozróżnienie. Fakt, nie odpisał mi przez trzy godziny. Interpretacja ma mnie gdzieś. Emocje, lęk, złość. Interpretacja może być prawdziwa, ale może też być jedną z wielu możliwości.
00:42:43Dlatego zapytaj, czy istnieje inne wyjaśnienie? Nie po to, żeby przekonać się, że wszystko jest dobrze, tylko po to, żeby nie traktować pierwszej myśli jak wyroku. Wybierz i dopiero teraz, co chcę zrobić. Nie co podpowiada mi impuls, tylko jak chcę się zachować. To jest moment, w którym wracają twoje wartości.
00:43:05Jeżeli ważny jest dla mnie szacunek, nie będę obrażać. Jeżeli ważna jest dla mnie bliskość, spróbuję rozmawiać. Jeżeli ważne są moje granice, postawię je. Jeżeli ważna jest dla mnie troska o mnie, zrobię przerwę. A jeżeli ważne jest dla mnie zdrowie, nie będę karać się za moje emocje.
00:43:27I teraz bardzo ważna rzecz. Regulacja emocji nie zawsze kończy się spokojem. Czasami kończy się decyzją, czasami rozmową, granicą, płaczem, odejściem, a czasami powiedzeniem: "Nie zgadzam się na to". I to nadal może być regulacja, bo celem nie jest bycie miłym za wszelką cenę. Celem jest działanie w sposób, który jest świadomy i zgodny z tobą.
00:43:54A co jeśli jednak wybuchnę? To też się zdarzy. I wtedy pojawia się jeszcze jedna ważna umiejętność. Naprawa. Jeżeli powiedziałeś coś, czego żałujesz, nie musisz udawać, że nic się nie stało.
00:44:07Możesz powiedzieć: "Wczoraj bardzo mocno zareagowałam. Nadal jestem zła, ale sposób w jaki się odezwałam nie był w porządku. To nie oznacza, nie miałam prawa być zła. Możesz jednocześnie uznać swoje emocje i wziąć odpowiedzialność za zachowanie. To bardzo dojrzałe różnicowanie.
00:44:25Emocja nie wymaga przeprosin. To za zachowanie czasami warto przeprosić. Możesz mieć prawo do złości. Nie masz jednak prawa krzywdzić drugiej osoby tylko dlatego, że jesteś zły. I dokładnie tak samo druga osoba może mieć prawo do swojej złości, ale jej emocje nie dają jej prawa do krzywdzenia ciebie.
00:44:46I to jest właśnie przestrzeń na stawianie zdrowych granic. Chciałabym też, żebyśmy powiedzieli sobie coś o łagodności wobec siebie. Bardzo często osoba, która ma trudności z regulacją emocji po każdej trudnej sytuacji zaczyna się atakować. Jestem idiotką, znowu zepsułam, nigdy się nie zmienię, nie nadaję się do związku, coś jest ze mną nie tak. I tutaj pojawia się paradoks.
00:45:14Próbujesz regulować emocje, a jednocześnie dokładasz sobie kolejną falę emocji. Wstyd, poczucie winy, złość na siebie, bezradność. Dlatego po trudnej sytuacji spróbuj zamienić, co jest ze mną nie tak, na czego mogę się z tej sytuacji nauczyć. To zupełnie inne pytanie. Pierwsze atakuje ciebie, drugie pomaga ci się rozwijać.
00:45:41I być może właśnie to jest jedna z najważniejszych rzeczy w regulacji emocjonalnej. Nie chodzi o to, żeby zawsze reagować idealnie. Chodzi o to, żeby czasem szybciej zauważać: "O, właśnie się uruchomiłam, a potem potrzebuję chwili, a później wiem, co się ze mną dzieje i w końcu mogę wybrać, co zrobię. To jest umiejętność, nie cecha charakteru i można ją ćwiczyć. Chciałabym, żebyś po wysłuchaniu tego odcinka wybrał jedną emocję, taką, która najczęściej sprawia ci trudność.
00:46:12Złość, lęk, smutek, wstyd, a może zazdrość. A teraz odpowiedz sobie na pięć pytań. Po pierwsze, co najczęściej uruchamia tą emocję? Po drugie, jakie myśli pojawiają się wtedy w mojej głowie? Po trzecie, co dzieje się w moim ciele.
00:46:28Po czwarte, co zwykle robię pod wpływem tej emocji. I najważniejsze, po piąte, co chciałbym zrobić następnym razem. Nie idealnie, nie perfekcyjnie, po prostu trochę inaczej. Może następnym razem zamiast wysłać wiadomość poczekasz 10 minut. Może zamiast krzyczeć powiesz: "Potrzebuję chwili".
00:46:49Może zamiast się wycofać powiesz: "Jest mi trudno i potrzebuję wsparcia". Może zamiast powiedzieć: "Nic się nie stało", powiesz: "To mnie zraniło". Może zamiast karać siebie, dasz sobie chwilę odpoczynku. To są małe rzeczy, ale właśnie z małych rzeczy składa się regulacja emocjonalna. I chcę zakończyć ten odcinek jednym zdaniem, być może najważniejszym.
00:47:13Nie zawsze możesz decydować, co poczujesz, ale możesz nauczyć się decydować co z tym uczuciem zrobisz. Nie musisz być spokojny przez cały czas. Nie musisz być zawsze opanowany. Nie musisz pozbywać się złości, lęku czy smutku. Nie musisz stać się kimś, kto niczego nie przeżywa.
00:47:34Możesz być człowiekiem, który czuje bardzo dużo, a jednocześnie coraz lepiej rozumie siebie. Możesz powiedzieć: "Czuję złość, ale nie muszę ranić. Czuję lęk, ale nie muszę uciekać. Czuję smutek, ale nie muszę się za niego wstydzić. Czuję wstyd, ale nie muszę się przed nim ukrywać.
00:47:51Czuję napięcie, ale mogę zrobić pauzę. I może właśnie na tym polega dojrzałość emocjonalna. Nie na tym, że emocje przestają nami poruszać, tylko na tym, że coraz częściej potrafimy powiedzieć: "Widzę, co się ze mną dzieje i wybieram co zrobię dzisiaj". Dziękuję, że spędziłeś ze mną ten czas. To był kolejny odcinek podcastu Odświadczenia do zrozumienia.
00:48:18Jeżeli ten odcinek był dla ciebie ważny, zapisz go sobie i wróć do niego wtedy, kiedy będziesz potrzebować. A jeżeli znasz osobę, która często mówi: "Nie wiem, dlaczego tak reaguje", być może właśnie jej warto go wysłać, bo czasami człowiek nie potrzebuje usłyszeć: "Musisz bardziej nad sobą panować". Czasami potrzebuje usłyszeć: "Spróbuj najpierw zrozumieć, co się z tobą dzieje. " Do usłyszenia.


