Trauma, PTSD i DDAArtykuł
Aktualizacja: 5 min czytania
Martyna Jakubiszak

Autor

Martyna Jakubiszak

Psycholog, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna (wts.)

Osoba idzie samotnie aleją parkową w porannym słońcu przenikającym przez drzewa

Jak przeżyć żałobę: fale zamiast pięciu etapów

Jak przeżyć żałobę, skoro nie ma jednej drogi?

Żałobę przeżywa się falami, a nie po kolei. Są dwa rodzaje trudności: związane ze stratą, czyli z bólem i tęsknotą, oraz związane z odbudową życia. Przeżywasz je na przemian, a przerwa od jednych i drugich jest częścią radzenia sobie.

Autorzy modelu mówią o dawkowaniu żałoby. Nie musisz więc cały czas przeżywać straty ani cały czas jej unikać. Obie strony należą do radzenia sobie.

Czy pięć etapów żałoby obowiązuje każdego?

Model pięciu etapów żałoby (zaprzeczenie, gniew, targowanie się, depresja, akceptacja) powstał z rozmów z osobami umierającymi na chorobę nieuleczalną, a nie z rozmów z osobami po stracie. Krytycy podkreślają, że twierdzenie, iż etapy czekają każdego żałobnika, jest nieuzasadnione.

Autorka modelu rozszerzyła go potem na bliskich osób umierających. Badacze przejrzeli strony internetowe o żałobie i zauważyli, że model pięciu etapów pojawia się na wielu z nich, a często jako fakt. Uznali takie przedstawianie za wprowadzające w błąd, bo może sugerować, że przejście przez etapy jest jedynym sposobem przeżywania żałoby, i zrażać osoby, które się w nim nie odnajdują.

PsychoLogic

„Nie chcę być ciężarem”: samotność seniorów, której często nie zauważamy

Ten sam temat w podcaście PsychoLogic

Wszystkie odcinki

Czy większość osób radzi sobie w żałobie bez pomocy specjalisty?

Żałoba nie jest chorobą, a większość osób po stracie przystosowuje się bez profesjonalnej interwencji psychologicznej. Strata wiąże się jednak z podwyższonym ryzykiem zgonu, szczególnie w pierwszych tygodniach i miesiącach, oraz z pogorszeniem zdrowia fizycznego. Zaburzenia psychiczne lub powikłania żałoby pojawiają się tylko u niewielu osób.

Po śmierci współmałżonka najczęstszy jest wzorzec odporności, a zwykła żałoba jest względnie rzadka. Odporność oznacza niewielkie i przemijające zaburzenia funkcjonowania mimo straty i jest częstsza, niż się powszechnie uważa. Wyróżnia się pięć wzorców:

  • zwykła żałoba
  • przewlekła żałoba
  • przewlekła depresja
  • poprawa w trakcie żałoby
  • odporność

Kiedy żałoba może być zaburzeniem?

Przedłużona żałoba to uporczywa i rozległa reakcja po śmierci bliskiej osoby: tęsknota za zmarłym lub ciągłe zaprzątanie nim myśli, połączone z intensywnym bólem emocjonalnym. Taka reakcja musi trwać nietypowo długo, ponad sześć miesięcy to minimum, i wyraźnie przekraczać normy społeczne, kulturowe lub religijne danej osoby.

Reakcje krótsze niż sześć miesięcy oraz dłuższe, ale mieszczące się w normach danej kultury, uznaje się za zwykłą żałobę. Liczy się też znaczne pogorszenie funkcjonowania w życiu osobistym, rodzinnym, społecznym, edukacyjnym lub zawodowym. Jeśli funkcjonowanie jest zachowane, to tylko dzięki znacznemu dodatkowemu wysiłkowi.

Od epizodu depresyjnego odróżnia ją to, że objawy skupiają się na stracie bliskiej osoby, choć oba rozpoznania mogą współwystępować. Mogą jej towarzyszyć myśli samobójcze: przy myślach o odebraniu sobie życia dzwoń pod 112.

Rozpoznanie stawia lekarz według pełnych kryteriów, więc ten opis nie służy do samooceny. Według zbiorczej analizy przedłużona żałoba dotyczy około jednej na dziesięć dorosłych osób po śmierci bliskiego niespowodowanej przemocą, choć autorzy radzą ostrożną interpretację, bo badania były niejednorodne.

Czy psychoterapia pomaga w żałobie?

Tak, interwencje psychologiczne zmniejszają objawy żałoby u dorosłych po stracie. Efekt widać zarówno zaraz po interwencji, jak i po jakimś czasie, choć po ostrożnej ocenie jest mniejszy, niż sugerowałyby pierwsze wyniki. Nie jest to więc cudowne rozwiązanie, ale realna ulga.

Większe efekty widziano przy interwencjach prowadzonych indywidualnie. Były też większe u osób co najmniej sześć miesięcy po stracie oraz u tych, które włączono do badania z powodu wysokiego nasilenia objawów. Autorzy zaznaczają, że badania były niejednorodne, a ich jakość bardzo różna.

W jednym z badań dorosłych z tak zwaną powikłaną żałobą losowo przydzielono do jednej z dwóch terapii po szesnaście sesji. Odpowiedź na leczenie uzyskało 51% osób w terapii powikłanej żałoby i 28% w terapii interpersonalnej, a obie terapie poprawiły objawy.

Gdzie szukać pomocy w żałobie, gdy jest bardzo ciężko?

Przy myślach o odebraniu sobie życia i bezpośrednim zagrożeniu w żałobie zadzwoń pod 112. Gdy zagrożenia życia nie ma, ale potrzebujesz pilnej rozmowy, możesz zadzwonić na całodobową linię wsparcia dla dorosłych, 800 70 2222, albo na telefon zaufania 116 123, który też działa całodobowo.

Ucisk lub ból w klatce piersiowej oraz duszność najpierw omów z lekarzem, zamiast z góry uznać je za część żałoby. Przy nagłym bólu w klatce piersiowej, nagłej silnej duszności albo omdleniu (także u bliskiej osoby) dzwoń pod 112.

Bibliografia

  1. Stroebe M., Schut H. (1999), The dual process model of coping with bereavement: rationale and description, Death Studies 23(3), 197-224
  2. Kübler-Ross E. (1969), On Death and Dying, Macmillan, Nowy Jork
  3. Avis K. A., Stroebe M., Schut H. (2021), Stages of Grief Portrayed on the Internet: A Systematic Analysis and Critical Appraisal, Frontiers in Psychology 12, 772696
  4. Stroebe M., Schut H., Stroebe W. (2007), Health outcomes of bereavement, The Lancet 370(9603), 1960-1973
  5. Bonanno G. A. i in. (2002), Resilience to loss and chronic grief: a prospective study from preloss to 18-months postloss, Journal of Personality and Social Psychology 83(5), 1150-1164
  6. Bonanno G. A. (2004), Loss, trauma, and human resilience: have we underestimated the human capacity to thrive after extremely aversive events?, American Psychologist 59(1), 20-28
  7. Światowa Organizacja Zdrowia (2025), ICD-11 for Mortality and Morbidity Statistics, 6B42 Prolonged grief disorder
  8. Lundorff M. i in. (2017), Prevalence of prolonged grief disorder in adult bereavement: A systematic review and meta-analysis, Journal of Affective Disorders 212, 138-149
  9. Johannsen M. i in. (2019), Psychological interventions for grief in adults: A systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials, Journal of Affective Disorders 253, 69-86
  10. Shear K., Frank E., Houck P. R., Reynolds C. F. (2005), Treatment of complicated grief: a randomized controlled trial, JAMA 293(21), 2601-2608

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie służy do samodzielnego rozpoznawania zaburzeń. Formalne rozpoznanie medyczne i decyzje o leczeniu należą do lekarza, a nowe objawy z ciała najpierw ocenia lekarz. Przy bezpośrednim zagrożeniu życia zadzwoń pod 112.

Często zadawane pytania

Czy w żałobie można się śmiać i normalnie funkcjonować?

Tak. Przerwy od przeżywania straty oraz od zajmowania się zmianami w życiu są częścią radzenia sobie ze stratą.

Ile trwa żałoba?

Grupy kulturowe różnią się pod względem normalnego czasu trwania żałoby. W niektórych przewidziane reakcje mogą trwać rok albo zacząć się dopiero w pierwszą rocznicę. Reakcje krótsze niż sześć miesięcy nie spełniają kryterium czasu dla przedłużonej żałoby.

Czy w żałobie trzeba iść do psychologa?

Większość osób przystosowuje się do straty bez profesjonalnej interwencji psychologicznej. Pomoc kieruje się przede wszystkim do osób z wysokim ryzykiem oraz z powikłaną żałobą, depresją związaną ze stratą lub zaburzeniami stresowymi.

Czy można przejść żałobę bez dużych zaburzeń funkcjonowania?

Tak. Najczęstszym wzorcem po śmierci współmałżonka była odporność, czyli niewielkie i przemijające zaburzenia funkcjonowania, a zwykła żałoba była względnie rzadka.

Martyna Jakubiszak

mgr Martyna Jakubiszak

Psycholog, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna (wts.)

Trauma i kryzys emocjonalny to obszary szczególnie bliskie mojej pracy. Pomagam, gdy dotychczasowe sposoby radzenia sobie przestają wystarczać.

Zobacz profil
Pomagamy w tym

Ten temat leczymy u nas

Żałoba po stracie

Terapia żałoby w Lublinie

Po stracie bliskiej osoby, po rozstaniu, po utracie zdrowia albo pracy. Żałoba nie jest zaburzeniem, ale bywa momentem, w którym warto nie zostawać samemu.

Zobacz, jak pomagamy